Zosia i zaczarowany zegar dziadka
Zosia była bardzo ciekawską dziewczynką. Pewnego pochmurnego popołudnia odwiedziła dziadka, który mieszkał w starym domu na końcu ulicy Wiśniowej. Dziadek miał ogromną piwnicę pełną przeróżnych rzeczy – starych książek, kolorowych kapeluszy, zabawek i puszek po kakao. Zosia uwielbiała tam schodzić razem ze swoim psem Fafikiem.
Tego dnia, kiedy światło latarki migało w ciemności, Zosia zauważyła przedziwny zegar. Był wysoki, drewniany, ozdobiony misternymi rzeźbieniami. Zamiast cyfr miał symbole: słońce, księżyc i gwiazdy. Na szczycie zegara siedziała malutka figurka sówki, która zamiast bujanego ogonka miała małe, złote skrzydełka.
– Fafik, zobacz! – szepnęła Zosia podekscytowana. Piesek zamachał ogonem i podbiegł bliżej. Zosia wyciągnęła rękę i delikatnie dotknęła wskazówki zegara. Nagle zegar zaczął tykać szybciej i szybciej! Głowa sowy rozświetliła się, a wokół piwnicy zaczęły tańczyć kolorowe światełka.
Zosia poczuła, jak wiruje jej w głowie. Fafik zaszczekał. Nagle… wszystko ucichło. Dziewczynka i jej pies znaleźli się w zupełnie innym miejscu!
Przed nimi rozciągało się stare miasto pełne wysokich wież i śmiesznych pojazdów na dużych kołach. Ludzie nosili kolorowe kapelusze i śmiali się radośnie. Wśród tłumu biegały dzieci w śmiesznych spodniach na szelkach. W oddali Zosia zobaczyła ogromny mechaniczny wiatrak, który kręcił się i sypał złote iskierki na ulicę.
Nagle ktoś zawołał ją po imieniu...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?