Zosia i Szklana Ulica za Złotymi Drzwiami
Zosia mieszkała w bloku przy małym parku. Padał deszcz i wiatr szumiał w liściach. Mama gotowała zupę jarzynową w kuchni. Zosia układała puzzle na zielonym dywanie. Nagle coś pstryknęło pod jej dłonią.
Pod puzzlami błysnęły małe złote drzwi. Miały małą klamkę jak ziarnko fasoli. Zosia dotknęła klamki i usłyszała cichy brzęk. Drzwi urosły do wielkości szkolnego zeszytu. Zajrzała do środka i zamrugała ze zdziwienia.
Za drzwiami była ulica ze szkła jak księżyc. Domy miały dachy z płatków mleczy. Po niebie płynęły ryby, ciche jak piórko. Zosia wsunęła dłoń i poczuła chłodny wiatr. Zawołała cicho: „Halo, czy ktoś tam jest?” Z głębi wysunęła się mała srebrna koperta. Na kopercie widniał jej podpis i mapa. Strzałka na mapie migała jak gwiazdka. Drzwi zaczęły skrzypieć i powoli się zamykać. Zosia wzięła oddech i zrobiła krok naprzód.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?