Zegary Przeszłości
Deszcz bębnił rytmicznie o dach starego domu, a Lena przeszukiwała strych w poszukiwaniu dawno zapomnianych książek. Wśród kurzu i pajęczyn, za stosem pudeł, znalazła coś wyjątkowego – masywny, ozdobny zegar z mosiężnymi detalami. Odlany w stylu, którego nigdy wcześniej nie widziała, miał dwie tarcze i mechanizm przepełniony trybikami, które zdawały się poruszać nawet bez nakręcania.
Lena zafascynowana ostrożnie wytarła kurz z obudowy. Chciała przeciągnąć palcem po wskazówkach, gdy usłyszała trzask. Zegar rozświetliła pulsująca, granatowa poświata. Dziewczyna cofnęła dłoń, ale zbyt późno – wskazówki zaczęły wirować coraz szybciej, aż świat wokół zatrząsł się, rozmazując się na odcienie błękitu i srebra.
Kiedy obraz znów się wyostrzył, Lena stała już w zupełnie innym miejscu. Nad nią górowały mury miasta, które znała tylko z podręczników historii – potężne, niezdobyte, okryte mgłą. Wokół przechadzali się ludzie ubrani w dawne stroje, a w oddali słychać było dźwięki konnych taborów. Lena spojrzała na zegar, który nadal trzymała w rękach. Wskazówka sekundowa zatrzymała się dokładnie na południu.
Nagle zza rogu wybiegł chłopak w pelerynie, trzymając w ręku podobny zegar. Ich spojrzenia się spotkały. „Też tu trafiłaś przez zegar?” – zapytał z przejęciem.
W tym samym momencie z wieży miejskiej rozległ się donośny dźwięk dzwonów, a wokół nich zaczęli zbierać się tajemniczy ludzie z zegarami w dłoniach. Lena poczuła, że zaraz wydarzy się coś, czego nigdy nie mogła przewidzieć...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?