Zegarek, który przenosił w czasie: Przygoda Oliwiera na ulicach dawnej Warszawy
Był czerwcowy wieczór, a powietrze nad Wisłą pachniało wilgocią i kurzem. Oliwier przewracał kolejne kartki starej książki, usiłując przygotować się do matury. Jego pokój na warszawskim Powiślu rozświetlały ciepłe, bursztynowe promienie zachodzącego słońca. Na biurku, wśród kubków z niedopitą kawą i stosów notatek, leżał niewielki, zagadkowy zegarek kieszonkowy. Oliwier znalazł go przypadkiem poprzedniego dnia, grzebiąc wśród rupieci na strychu.
Zegarek był ciężki, z rzeźbioną kopertą i wyrytą datą: 1863. Kiedy nacisnął przycisk na górze, mechanizm zaskrzypiał, a wskazówki zaczęły się kręcić w zawrotnym tempie. Nagle świat zawirował wokół niego. Wieczorne światło zgasło, a powietrze przeszył chłód.
Zamiast własnego pokoju, Oliwier stał na brukowanej ulicy, otoczony przez wysokie kamienice i przechadzających się ludzi w staromodnych ubraniach. Wozy konne turkotały po nierównych ulicach, a gdzieś w oddali słychać było dźwięk dzwonów kościelnych. Przede mną zatrzymała się dziewczyna ubrana w granatowy płaszcz, trzymająca pod pachą skórzaną teczkę.
– Zgubiłeś się? – zapytała, rzucając mu uważne spojrzenie. Oliwier przez moment nie wiedział, co odpowiedzieć. Sytuacja wydawała się nierealna: jego ubrania, telefon, nawet notatki zniknęły. Został tylko on i zegarek, trzymany kurczowo w dłoni.
Dziewczyna przedstawiła się jako Lena. Uważnie przyglądała się zegarkowi, a jej oczy rozszerzyły się z niedowierzaniem.
– Skąd to masz? – jej głos zabrzmiał cicho, niemal konspiracyjnie.
Oliwier nie zdążył odpowiedzieć, bo z przeciwnej strony ulicy dobiegły ich podniesione głosy. Wśród przechodniów pojawiło się dwóch mężczyzn w ciemnych płaszczach, którzy wyraźnie szukali kogoś – i rzucili spojrzenie prosto w jego stronę.
Lena szepnęła: – Musisz mi zaufać. Chodź!
Pociągnęła Oliwiera w boczną uliczkę. Nogi miał jak z waty, ale podążył za nią. Usłyszał, jak obcy mężczyźni przyspieszają kroku. Lena przycisnęła palec do ust. Za ich plecami rozległ się trzask. Zegarek w jego dłoni znów zadrżał i zaczął świecić dziwnym światłem...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?