Zegar w piwnicy starego domu
W starej, skrzypiącej na każdym kroku willi u babci Stefanii czas płynął inaczej. Klara i Łukasz, rodzeństwo z wielkiego miasta, od dawna podejrzewali, że dom ukrywa coś niezwykłego. Pewnego dżdżystego popołudnia, gdy burza wygoniła ich z ogrodu, postanowili zwiedzić niedostępną dotąd piwnicę. Odkąd pamiętali, babcia mówiła: "Nie schodźcie tam bez dorosłych!" Teraz jednak byli przecież już dorośli, prawda?
Po omacku, z latarką w telefonie, zeszli drewnianymi schodami. Wśród sterty starych kufrów i pudeł stał ogromny, żeliwny zegar z wahadłem, pokryty warstwą kurzu. Wyglądał na bardzo, bardzo stary – wskazówki były zatrzymane na godzinie 3:33.
– Ciekawe, czy działa – mruknął Łukasz, lekko uderzając palcem w tarczę. W tej samej chwili poczuli dziwne mrowienie pod skórą. Ściany zawirowały, powietrze zgęstniało…
Gdy otworzyli oczy, piwnica zniknęła. Stali na środku zatłoczonego rynku, po którym jeździły dorożki, a ludzie mówili dziwnie staromodnym językiem. Kobiety miały szerokie spódnice, a mężczyźni wysokie kapelusze.
– Gdzie my jesteśmy? – szepnęła Klara.
Zanim zdążyli się porozglądać, podszedł do nich chłopak niewiele starszy od nich. Spojrzał przenikliwie i powiedział:
– Wiem, kim jesteście. Nie powinniście tu być… Ale jeśli naprawdę chcecie wrócić, musicie pójść ze mną. Natychmiast.
Zanim podjęli decyzję, tłum zaczął się niebezpiecznie zagęszczać, a w oddali rozbrzmiały kroki jakiegoś patrolu. Klara spojrzała na Łukasza – a on na nią. Czy powinni zaufać nieznajomemu?
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?