Zegar Hrabiego K.
Strych pałacu hrabiego K., od lat opuszczony, zawsze intrygował Kacpra. Tego lata, razem z Leną, postanowili przekroczyć zakurzone wrota i zobaczyć, czy legendy o dziwnych dźwiękach i znikających przedmiotach to tylko wymysł miejscowych.
Zapach kurzu i staroci otulił ich już na schodach. Pośród stosów walizek i zbutwiałych książek stał ogromny, kunsztownie rzeźbiony zegar z wahadłem w kształcie srebrnej kuli. Kacper podszedł pierwszy. Cyferblat nie wskazywał godzin, a jedynie dziwne symbole – jakby runy lub kody.
– Patrz, wahadło drgnęło – wyszeptała Lena, dotykając ramienia chłopaka.
Właśnie wtedy poczuli, jak powietrze gęstnieje, a światło zmienia barwę na nienaturalnie błękitną. Zegar zaskrzypiał tak głośno, że aż podskoczyli. Kacper nie mógł oderwać wzroku od jednej z tarcz, która zaczęła się obracać szybciej i szybciej, aż obraz przed nimi pofalował niczym rozgrzane powietrze nad asfaltem.
Chwilę później znaleźli się w obcym miejscu. Ściany były z kamienia, a za oknem rozciągał się widok na średniowieczne miasto. Ludzie ubrani w długie, dziwne szaty spieszyli gdzieś, niosąc skrzynie i zwoje. Po drugiej stronie komnaty stał ktoś – hrabia K. z dawnego portretu pałacowego, patrząc na nich badawczo.
– Kim jesteście? – zabrzmiał głos złamany echem, przerażająco znajomy i obcy równocześnie.
Kacper odwrócił się do Leny, szukając w jej oczach odpowiedzi, ale ta tylko pokręciła głową, blada jak ściana. Głos zegara rozbrzmiewał w ich uszach niczym tykający czas…
Wtedy nagle drzwi komnaty otworzyły się z hukiem, a do środka wbiegła dziewczyna ubrana na czarno. – Jeśli chcecie wrócić, musicie się pośpieszyć – wyszeptała. – Czas tutaj biegnie inaczej…
Zanim zdążyli zapytać o cokolwiek, zegar w ich wymiarze zadudnił raz jeszcze, odbijając się w kamiennych ścianach. Co się stanie, jeśli nie zdążą odnaleźć drogi powrotnej, zanim wybije kolejna godzina?
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?