Zaginiony Uśmiech Misia Filipka
W zielonym lesie, tuż przy szumiącej rzeczce, mieszkał Miś Filipek. Każdy w lesie znał jego szeroki, ciepły uśmiech, którym obdarzał wszystkich — od jeżyka po sójkę. Ale pewnego ranka coś było inaczej. Gdy Filipek spojrzał w lusterko z rosy, zobaczył, że... nie ma uśmiechu! Jego pyszczek był poważny i smutny.
Miś próbował się roześmiać, ale nic nie wychodziło. Zmartwiony, postanowił wyruszyć na poszukiwania swojego uśmiechu. Po drodze spotkał wiewiórkę Zuzię, która akurat płakała, bo zgubiła orzeszek. Razem usiedli pod dębem.
– Zuziu, czemu płaczesz? – spytał Filipek cicho.
– Zgubiłam orzeszek i nie wiem, gdzie on jest! – łkała wiewiórka.
Miś poczuł dziwne uczucie w brzuszku. Było ciężkie i smutne. Próbował pocieszyć Zuzię, ale sam bardzo tęsknił za swoim uśmiechem. Zuzię zaczęło to jednak ciekawić:
– A ty, Filipku, czemu się nie śmiejesz?
– Zniknął mi uśmiech — wyszeptał miś.
W tym momencie pod drzewem pojawił się tajemniczy cień. Ktoś lub coś obserwowało misia i wiewiórkę zza paproci. Kto to był? Czy to właśnie ta istota wiedziała, gdzie ukrył się uśmiech Filipka? W powietrzu czuć było napięcie...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?