Zaczarowana Kuchnia Babci Zosi
Pewnego popołudnia Marysia odwiedziła swoją babcię Zosię. Babcia mieszkała w małym, żółtym domku z wielkim ogrodem i śpiewającymi ptakami za oknem. Marysia zawsze bardzo lubiła chodzić do babci, bo tam pachniało świeżym ciastem i było mnóstwo ciekawych rzeczy do odkrycia.
Tego dnia babcia upiekła pyszny szarlotek i pozwoliła Marysi zajrzeć do swojej wielkiej kuchni. Były tam kolorowe garnki, błyszczące łyżki, szeleszcząca firanka w oknie i zabawne, porcelanowe kubeczki, każdy w innym kolorze. Marysia usiadła przy stole i zaczęła rozglądać się dookoła. Nagle usłyszała ciche: "Ciii!"
Zdziwiona popatrzyła wokół, ale babcia była daleko na werandzie. "To chyba wiatr", pomyślała Marysia. Ale zaraz potem coś stuknęło w szafce, jakby ktoś pukał w drzwiczki.
Zza cukierniczki wyjrzała mała porcelanowa filiżanka w niebieskie kwiatki. "Hej! Tutaj!" – powiedziała cichutko. Marysia otworzyła szeroko oczy. Czy to filiżanka mówiła? Obok poruszyła się srebrna łyżeczka i mrugnęła do dziewczynki. Najstarszy garnek na kuchence westchnął głęboko i rozciągnął się z głośnym brzdękiem. "Witaj, Marysiu!" – powiedział głosem, który przypominał stukot talerzy po obiedzie. "Czekałyśmy na ciebie całe przedpołudnie!"
Marysia aż przysiadła z wrażenia. Wtedy wszystkie przedmioty w kuchni zaczęły poruszać się i mówić. Żółta solniczka zatańczyła na stole, śmietankowy dzbanek zamachał uchem, a słoik z konfiturą przekręcił się i zamrugał wieczkiem. "Chodź, pobaw się z nami!" – wołały.
Marysia była bardzo ciekawa, co jeszcze potrafią zaczarowane przedmioty babci Zosi. Ale zanim zdążyła zadać pierwsze pytanie, kuchnia nagle wypełniła się szeptanymi głosami: "Coś się zbliża... Czas na niezwykłą przygodę!"
W tym samym momencie drzwi szafki powoli zaczęły się otwierać, a z jej wnętrza wydobyło się ciche pomrukiwanie...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?