Wrota do Eterii
Stary dom na wzgórzu od zawsze budził w Lenie dreszcz ekscytacji. Zamieszkała tu niedawno, po przeprowadzce do miasta, które na pierwszy rzut oka wydawało się zwyczajne i nudne. Jednak już pierwszego dnia poczuła, że dom skrywa więcej sekretów, niż zdradzała jego zniszczona fasada. Najbardziej intrygowała ją piwnica – zimna, ciemna i pachnąca kurzem. Pewnego wieczoru, gdy burza rozszalała się na dobre, Lena usłyszała stamtąd dziwne, metaliczne brzęczenie.
Nie mogąc powstrzymać ciekawości, zeszła schodami w dół. Latarka oświetliła szereg zakurzonych półek, splecionych pajęczynami, aż nagle jej światło padło na coś, czego wcześniej nie widziała: drzwi z czarnego, gładkiego metalu, zupełnie niepasujące do reszty piwnicy. Na ich powierzchni połyskiwały tajemnicze symbole, które mieniły się, jakby pochłaniały światło. Lena zbliżyła się ostrożnie i przesunęła palcem po jednym z nich – poczuła lekki dreszcz, jakby na chwilę dotknęła czegoś niezwykle zimnego.
Spośród zakamarków piwnicy dobiegł ją szmer – oddech? Szept? Nagle drzwi zadrżały pod jej dotykiem i zaczęły się powoli uchylać. Przez szparę do piwnicy wdarła się mglista poświata, a za nią rozciągał się widok zupełnie inny niż wszystko, co Lena widziała do tej pory. Ogromny, szmaragdowy las, błyszczące jezioro, a pomiędzy nimi istoty o świetlistych oczach, czekające na nieznajomego przybysza. W powietrzu czuć było elektryczne napięcie i zapach czegoś obcego. Lena wiedziała, że jeden krok wystarczy, by znaleźć się po drugiej stronie...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?