Winda na Dwudziestym Piętrze
Ciemność otuliła stary budynek akademika na ulicy Dębowej, a gęste chmury przesłoniły nawet światło latarni. Magda, Tomek i Rafał stali na pustym korytarzu, ściskając w dłoniach latarki. Słychać było jedynie echo własnych kroków odbijających się od popękanych ścian. Miejsce od dawna było opuszczone, ale tej nocy postanowili odkryć prawdę o windzie, która według miejskiej legendy miała zatrzymywać się na dwudziestym piętrze – piętrze, którego nie było na żadnych planach i o którym nikt nie chciał rozmawiać.
Przestąpili przez przewrócone drzwi i ruszyli w stronę ciemnego wnętrza. Przycisk windy lśnił niepokojącym, czerwonym światłem. Rafał położył na nim drżący palec. Usłyszeli przytłumiony szum, a potem metalowe drzwi powoli się otworzyły, ukazując zaskakująco czyste wnętrze kabiny. Magda rozejrzała się nerwowo, ściskając w dłoni amulet, który kiedyś dostała od babci. Tomek zaśmiał się nerwowo:
– Nie wierzę, że tu jesteśmy. Jeśli coś nas wywiezie, miejmy nadzieję, że najwyżej do nieba...
Rafał wcisnął przycisk najwyższego piętra – dziewiętnastego. Winda ruszyła, szarpiąc lekko podłogą. Cyfry nad drzwiami zmieniały się powoli, przesuwając się od pierwszego do dziewiętnastego. Nagle światła w kabinie zamigotały. Zamiast liczby 19 ukazała się czerwień: "20".
Trójka przyjaciół spojrzała po sobie ze zdumieniem. Drzwi powoli się rozsunęły. Za nimi panowała gęsta ciemność, przerywana jedynie migotliwym światłem z ich latarek. Gdzieś w oddali rozległo się ciche, przeciągłe skrzypienie – jakby ktoś przesuwał stare meble. Na końcu korytarza błysnęło delikatne światło, a do ich uszu dobiegł szmer głosów.
Magda zrobiła pierwszy krok na nieznane piętro, a chłopcy podążyli za nią. Ich latarki oświetliły ściany pokryte dziwnymi znakami i zdjęciami osób, których nigdy wcześniej nie widzieli. Skrzypienie ucichło, a ciszę przebiła dziecięca melodia wygrywana przez starą pozytywkę.
W tej właśnie chwili, z głębi korytarza, dał się słyszeć głęboki, przeciągły oddech – tak cichy, że nie byli pewni, czy to nie tylko wyobraźnia. Zamarli w milczeniu, stając oko w oko z czymś, co nie powinno istnieć...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?