Winda do Wczoraj
Ciągnące się korytarze Muzeum Miejskiego były dobrze znane Ninie – przynajmniej tak jej się wydawało. Tego wieczoru, po zamknięciu, gdy odprowadzała ostatniego ekscentrycznego profesora do wyjścia, zorientowała się, że zgubiła swoją ulubioną apaszkę. Szukając jej, trafiła na nieznane sobie drzwi ukryte za stojącą niedbale oprawioną mapą z XIX wieku. Wewnątrz znajdował się stary, metalowy szyb windy, z drzwiami ozdobionymi ornamentami i dziwnym symbolem zegara.
Nina poczuła dreszcz – czyżby coś tu remontowano? Zamiast rozsądku, zwyciężyła ciekawość. Wcisnęła się do środka. Panel był zupełnie inny niż we współczesnych windach: zamiast przycisków z numerami pięter, znajdowały się na nim mosiężne pokrętła i podniszczone tarcze z datami. Jedna z nich wskazywała rok 1886, tuż obok – 2024. Z wahaniem przekręciła jedno z pokręteł.
Winda zadrżała i światło wewnątrz zgasło. Usłyszała cichy głos, który przypominał świszczący szept: „Wybrałaś czas, którego nie powinno tu być”. Drzwi rozsunęły się ze zgrzytem – nie do znajomego korytarza, lecz do świata pogrążonego w półmroku. Długie cienie przesuwały się po ścianach, a na końcu korytarza rozbrzmiał złowrogi dźwięk kroków. Nina wyczuła zapach starego papieru i dymu lamp naftowych.
Sercem waliła z ekscytacji. Wiedziała już, że przekroczyła granicę nie tylko muzeum, ale i czasu. Wtem zza rogu wyłoniła się postać ubrana w cylinder i pelerynę, niosąca tajemniczą walizkę. Postać spojrzała na Ninę przeszywającym wzrokiem i powoli ruszyła w jej stronę. Nina zacisnęła palce na mosiężnej klamce windy, wahając się między ucieczką a poznaniem prawdy. Co wydarzy się dalej?
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?