Did You Know?

Wilczy Świt


Wilczy Świt
Deszczowe chmury owijały horyzont, gdy Lena przeskakiwała przez dziurawy płot na końcu ulicy Polnej. Za nią, sapiąc ciężko, wpadali Adaś, Paulina i Igor. Z daleka słychać było szum miasta, ale tu, na skraju lasu, panowała niemal całkowita cisza, przerywana jedynie śpiewem wczesnych kosów i odgłosami kropel spadających z liści. Tuż obok, wśród wysokich traw, znajdowały się niedawno rozłożone przez leśników fotopułapki — ale dla Leny i jej paczki nie to było najważniejsze tego wieczoru. Od tygodnia krążyły plotki o tym, że w podmiejskim zagajniku pojawiła się wataha wilków. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie relacje miejscowych — wilki zachowywały się nietypowo. Zbliżały się do gospodarstw, choć dotąd unikały ludzi. Ich wycie słychać było coraz bliżej domów, a kilka kur i pies sąsiada Igora zniknęło bez śladu. Starsi mieszkańcy zaczęli mówić o konieczności interwencji, ale Lenie i jej przyjaciołom nie dawało to spokoju. Postanowili sprawdzić wszystko na własną rękę. Przemknęli przez wysoką trawę, śmiejąc się nerwowo. Gdy dotarli do skraju lasu, światło latarni już nie sięgało w gęstwinę. Lena sięgnęła do plecaka, wyjmując latarkę i notes. Paulina, najmłodsza z nich, wyciągnęła smartfona, próbując nagrać wszystko, co mogło okazać się interesujące. Adaś, zapalony miłośnik przyrody, już od dawna marzył o zobaczeniu wilka na wolności, ale teraz, gdy byli tak blisko, poczuł niepokój. Igor szedł ostatni, zerkając przez ramię, jakby spodziewał się, że coś wyjdzie zza ich pleców. Idąc cicho, starali się nie hałasować. Powietrze pachniało wilgotną ściółką. Po kilku minutach marszu Paulina zatrzymała się nagle, przykładając palec do ust. W oddali, pomiędzy drzewami, mignęły dwa żółte punkty. Lena ścisnęła mocniej latarkę. Nagle z gęstwiny rozległo się przeciągłe wycie — niskie, pełne czegoś, czego nie umieli nazwać. Serce Leny dudniło głośno w uszach. Nagle, zza krzaków, wyłonił się wilk. Jego sierść była ciemniejsza niż zazwyczaj, niemal czarna, a oczy lśniły złociście w wiązce światła. Jednak nie wyglądał na przestraszonego ani agresywnego. Patrzył prosto na czwórkę nastolatków, jakby ich obecność wcale go nie dziwiła. Za nim pojawiły się kolejne sylwetki — cała wataha, która w milczeniu stała w rzędzie, obserwując przybyszów. Lena zrobiła krok do przodu. Wilk kiwnął głową — gest, który do złudzenia przypominał ludzkie przywitanie. Paulina bezwiednie przesunęła kciuk po ekranie telefonu, autmatycznie zaczynając nagrywać. Nagle zza wilczej grupy wystrzeliła jasna smuga światła, przecinając koronę starych dębów. Zawisła w powietrzu, pulsując i rozświetlając zwierzęce sylwetki fosforyzującą poświatą. Wilki nie uciekły. Zamiast tego, wszystkie spojrzały w górę, a ich spojrzenia po chwili powróciły na czwórkę nastolatków, jakby czegoś od nich oczekując…


Author of this ending:

Age category: 16-17 years
Publication date:
Times read: 24
Endings: 2
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Curious What Happens Next? Here's What Others Wrote!