Wielka wyprawa do Smoczego Lasu
Pewnego ciepłego ranka Leon obudził się i zauważył, że coś dziwnego dzieje się w ogrodzie za domem. Ptaki ćwierkały piosenki, których nigdy wcześniej nie słyszał, a na końcu ścieżki pojawiła się niewielka brama opleciona kwitnącymi pnączami.
Leon zawołał swoją starszą siostrę Hanię, żeby pokazać jej tajemniczą bramę. Hania była bardzo ciekawa i razem postanowili sprawdzić, dokąd prowadzi ta ścieżka. Kiedy przeszli przez bramę, ich oczom ukazał się Smoczy Las. Drzewa wyglądały jak zwierzęta – jedno przypominało wielkiego żółwia, inne stało na jednej nodze niczym czapla, a z daleka słychać było pomruki, które budziły dreszczyk emocji.
Hania ostrożnie złapała brata za rękę. "Ciekawe, skąd dochodzą te dźwięki," szepnęła. Leon zauważył coś błyszczącego między korzeniami drzewa-żółwia. Był to mały, zielony łusek, jakby zgubiony przez jakąś istotę.
Nagle usłyszeli śmiech – gdzieś w gęstwinie pojawił się mały, fioletowy smok z ogromnymi oczami. Smok machał do nich ogonem i zaprosił, żeby poszli za nim. Leon i Hania ruszyli ostrożnie, mijając drzewa w kształcie zwierząt i mieniące się skrzydła motyli wielkich jak kapelusze.
W głębi lasu smok nagle zatrzymał się pod największym drzewem, które przypominało śpiącego lwa. Smok spojrzał na rodzeństwo i zachichotał:
"Jeśli chcecie dowiedzieć się, co kryje się pod koroną tego drzewa, musicie rozwiązać zagadkę Smoczego Lasu!" – powiedział cicho, jakby nie chciał, żeby ktoś inny go usłyszał.
Leon i Hania spojrzeli na siebie z szeroko otwartymi oczami. Już mieli zapytać smoka, jaka to zagadka, gdy…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?