Wieczór na Starym Stryszku
Stary strych nad domem przy ulicy Lipowej zawsze był miejscem zagadkowym i trochę przerażającym. Kurz, pajęczyny, a przede wszystkim cisza i skrzypiące deski budziły w każdym, kto tam wszedł, różne emocje.
Tego wieczoru, gdy wiatr targał gałęziami drzew, na strychu zebrała się paczka przyjaciół: Marek, Lena, Tomek i Ola. Każde z nich niosło ze sobą swój własny bagaż emocji, choć żadne nie wyznałoby tego głośno. Lena, zafascynowana duchami, czuła ekscytację; Marek ukrywał niepokój pod uśmiechem; Tomek zgrywał twardziela, choć serce biło mu mocniej niż zwykle; Ola zaś przyszła, by pokonać swój lęk przed ciemnością.
Wokół nich piętrzyły się stare kufry, kapelusze z innych epok, porcelanowe maski i zapomniane albumy. Zegary tykały cicho, jakby odliczały czas do czegoś ważnego. Siedząc w kręgu na wypłowiałym dywanie, przyjaciele postanowili opowiedzieć swoje największe sekrety. Atmosfera gęstniała. Każde kolejne słowo sprawiało, że czuło się tu coraz więcej emocji – od śmiechu, przez wstyd, aż po strach i podekscytowanie.
Nagle w kącie, za wielką skrzynią, dał się słyszeć cichy szelest, jakby ktoś lub coś poruszyło się w ciemności. Przyjaciele zamarli, ich serca przyspieszyły, a wyobraźnia zaczęła szaleć. Czy to był tylko przeciąg, czy może...
Zanim zdążyli zareagować, coś zaskrzypiało jeszcze bliżej. W powietrzu zawisło napięcie, a cztery pary oczu wpatrzyły się w cień po drugiej stronie strychu...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?