W Sercu Labiryntu
Cień padał na szare mury miasteczka, gdy Lena, Wojtek, Sara i Emil przekroczyli bramę opuszczonego parku rozrywki. Park, od lat zamknięty, kusił legendami o niewyjaśnionych zjawiskach. Stare karuzele skrzypiały cicho, jakby coś czekało na gości.
Wojtek – zawsze pierwszy do ryzyka – wskazał na ogromny labirynt z żywopłotu, otaczający prawie połowę terenu. "Słyszeliście, że w środku można znaleźć skarb?" zaśmiał się, próbując rozładować napięcie. Lena wcisnęła dłonie w kieszenie bluzy, udając obojętność, choć serce biło jej szybciej. Sara, najbardziej sceptyczna z całej grupy, uniosła brwi: "A podobno ten, kto wchodzi, nie zawsze wychodzi taki sam." Emil za to był dziwnie cichy, obserwując przyjaciół nieco z boku.
Weszli do labiryntu. Cisza była gęsta, a każdy krok odcinał ich coraz bardziej od świata na zewnątrz. Żywe ściany labiryntu wydawały się pulsować, odbijając szeptane słowa i echo chichotów, które szybko zamieniły się w nerwowe śmiechy. Nagle, gdy dotarli do pierwszego rozwidlenia, Lena poczuła, jak ogarnia ją niepokój – tak silny, że miała wrażenie, jakby coś ścisnęło jej gardło.
"Nie idźmy tamtą ścieżką..." powiedziała cicho, nie wiedząc czemu. Nagle ścieżka, na którą patrzyła, zaczęła się kurczyć i zarastać, jakby odpowiadała na jej lęk. Wojtek zbladł: "Czy… czy labirynt zmienia się przez nasze myśli?" Emil spojrzał na niego poważnie. "Może przez nasze emocje."
Wszyscy zatrzymali się w miejscu, a labirynt wokół nich przybrał dziwne, falujące kształty. Z oddali dobiegł szmer, który wcale nie przypominał zwyczajnego wiatru. Sara mocniej ścisnęła rękę Leny. "Musimy trzymać się razem," wyszeptała. W tej samej chwili jedna ze ścian labiryntu zaczęła się przesuwać, powoli odsłaniając wąskie przejście, z którego dobiegał słaby, pulsujący blask...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?