Did You Know?

Ulica Stu Drzwi


Ulica Stu Drzwi
Adrian zawsze uważał, że w jego mieście nic ciekawego się nie dzieje. Wieczorami leżał na łóżku, słuchając dźwięków przejeżdżających samochodów i czekał, aż coś odmieni codzienność. Jednak tego wieczoru, gdy na zegarze wybiła północ, usłyszał ciche pukanie w okno. Stała tam Nina, jego sąsiadka – z iskrzącymi oczami i szerokim uśmiechem. – Adrian, chodź! Musisz to zobaczyć! – szepnęła konspiracyjnie. Bez cienia wahania zarzucił kurtkę i wymknął się z domu. Nina długo nie tłumaczyła, tylko prowadziła go przez puste ulice aż do starego parku. Tam pod wielkim, pokręconym dębem stała lampa uliczna, która migotała jakby zapraszała ich do środka tunelu światła. I rzeczywiście – pod lampą otworzyła się szeroka, brukowana alejka, której wcześniej nikt nie widział. Na jej bokach rosły drzewa, ale każde z nich miało w pniu wysokie, kolorowe drzwi. Drzwi zielone, czerwone, z błyszczącymi klamkami, nawet takie ozdobione starymi zegarami i świecącymi gałkami. – Tutaj jest ich chyba sto! – szepnęła Nina, nie kryjąc zachwytu. – Wyobraź sobie, dokąd prowadzi każde z nich... Adrian czuł, jak serce mocniej bije. Powoli podszedł do najbliższych drzwi. Wewnątrz tliło się ciepłe światło, jakby ktoś ich tam oczekiwał. Drzwi tuż obok nich były pomalowane w czarno-białe pasy, a z okrągłego okienka wydobywał się zapach kawy i dźwięki jazzowej muzyki. – Myślisz, że można wejść? – spytał szeptem. Nina już wyciągała rękę do klamki pierwszych z brzegu, gdy nagle wszystkie drzewa drzgnęły, a w oddali rozległ się śmiech – dziwny, melodyjny i lekko niepokojący. Drzwi otwierały się lekko, jakby czekały, aż dzieci wejdą i odkryją, co kryje się po drugiej stronie. – Może każde z nich prowadzi do innego świata? – zasugerowała Nina, patrząc na kolorowe wejścia z fascynacją i lekkim drżeniem. Cisza zapadła na alei, tylko wiatr szumiał w liściach. Wybór był trudny: czy otworzyć drzwi z rzeźbioną sówką, czy te z malunkiem rozgwieżdżonego nieba? Adrian już wyciągnął dłoń, gdy zawiał silniejszy wiatr, a drzwi naprzeciwko nich zatrzęsły się i uchyliły na oścież, zapraszając do środka. Z wnętrza błysnęło fioletowe światło, a unoszące się w powietrzu iskry układały się w wirujące wzory. Adrian i Nina spojrzeli po sobie, czując jednocześnie ekscytację i odrobinę niepewności. Zrobili pierwszy krok w stronę otwartych drzwi, nie wiedząc jeszcze, co czeka po drugiej stronie i czy powrót do zwykłego życia będzie jeszcze możliwy...


Author of this ending:

Age category: 18+ years
Publication date:
Times read: 22
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.