Tosia i kieszonkowa planeta
Pada deszcz i Tosia siedzi w kocu pod stołem. Ma wielki sweter z głęboką kieszenią. W środku coś ciepło miga i drży. Dziewczynka ostrożnie wyjmuje gładką, okrągłą kulkę. Na kulce krążą cienkie, błyszczące pierścienie. Widać morze, góry i trzy chmurki. Tosia mruga i wzdycha bardzo cichutko.
Obok leży kot Mruk i patrzy uważnie. Tosia szepcze: "Co to jest?" Kulka odpowiada bardzo cienkim głosem: "Planeta." Na planecie świecą małe miasta jak gwiazdy. Słychać szum, jak z muszli przy uchu. Z kieszeni dmucha delikatny wiatr i pachnie jabłkiem. Pierścienie wirują coraz szybciej jak karuzela. Mruk prycha i dotyka kulki łapą.
Z brzegu kieszeni wysuwa się srebrna drabinka. Na rękawie widać drobne ślady stópek. Głos woła: "Hej, Tosiu, potrzebujemy pomocy!" Tosia połyka ślinę i ściska kulkę mocniej. Stół lekko drży, a koc robi się jak żagiel. W kieszeni rośnie światełko i rysuje okrągłe drzwi. Drzwi trzaskają i otwierają się troszkę. Z wnętrza dobiega pukanie, raz, dwa... i ktoś naciska klamkę.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?