Tajemniczy gość w lesie Świerkowym
W pewnej maleńkiej wiosce tuż przy Świerkowym Lesie mieszkał Jaś. Każdego ranka biegał boso po trawie razem ze swoją wierną przyjaciółką Zosią. Pewnego dnia, gdy słońce ledwo wyjrzało zza chmur, Jaś zawołał Zosię, aby razem poszli do lasu na jagody.
Gdy weszli między wysokie świerki, zauważyli coś bardzo dziwnego: na miękkim mchu odciśnięte były wielkie ślady łap. Nie przypominały śladów żadnego znanego im zwierzęcia! Były okrągłe i jakby... w środku świeciły się kolorowe iskierki.
Zosia wyszeptała: "Może to ślady Leszego? Mój dziadek mówił, że Leszy to leśny duch, który pilnuje drzew i czasem płata figle tym, którzy nie szanują lasu."
Jaś przyklęknął przy jednym śladzie. "Popatrz, tu jest mały patyczek wbity w ziemię! I chyba... słyszysz to? Ktoś śpiewa cichutko za tamtymi krzakami!"
Dzieci spojrzały na siebie z szeroko otwartymi oczami. Zosia chwyciła Jasia za rękę i razem kroczek po kroczku zaczęli zbliżać się do krzaków, za którymi dochodził tajemniczy śpiew. Wtem coś poruszyło się w cieniu i spośród liści zamigotały dwa zielone światełka...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?