Sznurówki Lili
Lila wiązała buty przy drzwiach w przedpokoju. W domu był cichy, pachnący tostem ranek. Mama mieszała owsiankę w kuchni. Kot Felek mruczał pod stołem kuchennym. Nagle sznurówki Lili lekko drgnęły. Zrobiły supeł bez jej palców. Lila spojrzała na buty i się zaśmiała. „Hej, to tylko buty” – powiedziała z uśmiechem. Sznurówki zadrżały jeszcze raz, mocniej i dłużej. Potem usłyszała szept, jak z papierowej torby.
Lila zgubiła wczoraj czerwoną kredkę. Sznurówki szarpnęły lekko i ruszyły. Przeszły przez dywan jak dwa węże. Zatrzymały się przy kaloryferze pod oknem. Czerwony tu nie pasuje, mruknął Felek. Lila kucnęła i zajrzała pod kaloryfer. Był tam tylko kurz i spinacz. Sznurówki znów się napięły i skręciły. Pociągnęły ją w stronę jej łóżka. Pod łóżkiem było ciemno i cicho. Słychać było tykanie zegara. Nie boję się, szepnęła Lila.
Sznurówki wsunęły się pod pościel i pstryknęły. Materac drgnął, jakby coś tam westchnęło. Na desce pojawiła się cienka linia światła. Linia rosła i stała się wąską szparką. Ze środka było ciepło i pachniały kredki. Słyszysz to, Felek, ktoś nas woła, powiedziała Lila. Kot nastawił uszy i uniósł ogon. Sznurówki błysnęły i wskazały tę szparę. Lila wzięła oddech i wsunęła dłoń w światło.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?