Szkoła pod Znakiem Błyskawicy
Szkoła Podstawowa nr 67 na warszawskim Bemowie wyglądała jak każda inna. Ceglane budynki, zardzewiała brama i boisko, na którym zawsze ktoś odrabiał karę za spóźnienie. Jednak dla Izy, Kuby i Arka ten rok miał być wyjątkowy - i to nie tylko przez zbliżające się egzaminy.
Iza zawsze wiedziała, że różni się od innych. Od kilku tygodni potrafiła wyczuć, kiedy ktoś kłamie - nie chodziło o intuicję, czuła dosłownie dziwny ucisk w żołądku przy najmniejszej nieprawdzie. Kuba, który jeszcze pół roku temu był najprzeciętniejszym chłopakiem w klasie, nagle odkrył, że słyszy myśli ludzi - choćby szeptane na korytarzu plotki, których nie miał prawa usłyszeć. Arek, najmłodszy z rodzeństwa, miał zaledwie czternaście lat, ale kiedy się denerwował, wokół niego zaczynało trzaskać powietrze, a przedmioty drżały na ławkach niczym pod wpływem niewidzialnego prądu.
To zaczęło się w listopadzie, kiedy po wichurze nad Bemowem przeszła gwałtowna burza. Nikt nie wiedział, dlaczego akurat oni. Któregoś dnia, po lekcjach, spotkali się w sali biologicznej – tam, gdzie wszystko wydawało się mniej normalne. Chcieli przetestować swoje umiejętności, więc zrobili listę: 'Eksperymenty. Tylko dla wtajemniczonych.'
- Sprawdzimy, co się stanie, jeśli skoncentrujemy się razem – zaproponowała Iza, jej oczy błyszczały od emocji.
Kuba usiadł naprzeciwko niej i natychmiast poczuł szum w głowie, jakby nagle ktoś włączył radio na maksimum. Arek ścisnął dłonie, wokół jego palców rozbłysły niebieskie iskierki.
Nagle coś huknęło na korytarzu. Drzwi do sali otworzyły się z trzaskiem, a na progu pojawił się nauczyciel fizyki, pan Smolarek. Zwykle był spokojny, tym razem wyglądał na zszokowanego i przestraszonego.
– Natychmiast ze mną – powiedział cicho, ale stanowczo. – Musicie coś zobaczyć. To nie może poczekać.
Trójka przyjaciół wymieniła porozumiewawcze spojrzenia. Co takiego mogło się wydarzyć, że nawet pan Smolarek, zawsze opanowany, wyglądał jakby sam zobaczył ducha?
Wyszli za nauczycielem, idąc ciemnym, pustym korytarzem. Im byli bliżej drzwi do piwnicy, tym bardziej Arek czuł, jak powietrze wokół niego zaczyna drżeć. Iza przygryzła wargę, a Kuba starał się nie wyłapywać natłoku obcych myśli, które nagle zdawały się napierać z każdej strony.
Zatrzymali się przed drzwiami do szkolnej piwnicy. Pan Smolarek spojrzał na nich poważnie i uchylił drzwi. Za progiem rozświetlił się blask, a pośród niego wyłaniał się kształt, którego jeszcze nigdy nie widzieli...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?