Szept wśród ruin
Ciemność gęstniała za oknami, kiedy Julia, Michał i Lena stali przed dawnym gmachem Technikum nr 3. Szkoła była opuszczona od lat, porośnięta bluszczem, z wybitymi szybami – miejscowi mówili, że po zmroku słychać w niej szepty. Julia wyciągnęła telefon, latarka tylko podkreślała to, co skrywał cień: oderwane drzwi, rozsypane podręczniki, ślady butów sprzed tygodni.
– Dajcie spokój, wróćmy – Lena ścisnęła ramię Michała. – To głupi pomysł.
– Chcę zobaczyć, czy to prawda – odparł Michał, zerkając na Julkę. – Może znajdziemy jakieś ślady po tym nauczycielu, co zaginął.
Weszli po skrzypiących schodach. Korytarz wyglądał jakby czas się tu zatrzymał. Na ścianach wisiały stare ogłoszenia, niektóre datowane sprzed dekady. W powietrzu unosił się stęchły zapach papieru i rdzy.
Julia zatrzymała się przy tablicy korkowej. Na odwrocie jednej z kartki, ktoś, niepewną ręką, napisał: "Nie idź na strych po zmroku".
– Słyszeliście? – Lena nagle zbladła. Z głębi szkoły dobiegł ich niski, przeciągły dźwięk, coś pomiędzy jękiem a szumem. Michał wziął głęboki oddech.
– Sprawdźmy strych – powiedział, choć sam poczuł dreszcz na plecach.
Schody na strych trzeszczały pod każdym krokiem. Drzwi były ledwo uchylone. Z wnętrza dobiegał zimny powiew, a w świetle latarki mignęła jakaś sylwetka.
Lena chciała coś powiedzieć, ale w tej samej chwili rozległ się wyraźny szept, tuż obok ich uszu, choć w pomieszczeniu nikogo poza nimi nie było: "Nie powinniście tu być...".
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?