Szept szuflady
Zosia lubiła siedzieć w babcinej kuchni. Na stole leżały łyżki, kubek i stary zegar. Deszcz cicho stukał w chłodną szybę okna. Zosia rysowała kotka i cmokała z radości. Nagle szuflada szepnęła: Hej, czy mnie słyszysz? Zosia zamarła i spojrzała na uchwyt. Uchwyt lekko drgnął i znów się zatrzymał.
— Ja cię słyszę — wyszeptała niepewnie Zosia. — Jestem Szuflada Pierwsza i mamy kłopot — zaskrzypiała. Zegar postukał i powiedział: Czas ucieka, Zosiu. Kubek zadźwięczał: Zniknęła łyżeczka od kakao! Wielka łycha westchnęła: Bez niej kakao jest smutne. Na samym dnie szuflady leży stara mapa. Pokaże drogę, jeśli dotkniesz ją palcem. Ale najpierw powiedz hasło, które wszyscy znają. — Jakie hasło mam powiedzieć? — spytała Zosia. Wszystkie przedmioty nagle zamilkły i przestały się ruszać. W kuchni słychać było tylko krople deszczu.
Zosia wzięła głęboki oddech i wysunęła szufladę. Na dnie leżała złożona kartka z kropkami. Kartka poruszyła się i mrugnęła do Zosi. — Dotknij mnie delikatnie — poprosiła cichym, papierowym głosem. Zosia uniosła palec, lecz z korytarza stuknęło. Drzwi spiżarni uchyliły się i trzasnęły powietrzem. Zegar zadrżał: Czas biegnie, teraz albo nigdy! Pod podkładką błysnęło coś jak srebrny punkt. Mapa rozwinęła się sama i pociągnęła palec Zosi. Z ciemnej spiżarni ktoś szepnął: Podaj hasło... teraz.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?