Sekretne Szepty w Kredensowej Krainie
W pewnej cichej kuchni, gdy tylko ostatnie światło gaśnie, zaczynają się dziać czary. Kredens, który na co dzień wygląda zupełnie zwyczajnie, nocą staje się Krainą Mówiących Przedmiotów. Łyżka Basiula lubi głośno się śmiać, Garnek Gucio opowiada zabawne historie, a Cukierniczka Celina zawsze zna najnowsze ploteczki ze stołu. Pewnej nocy, kiedy księżyc świecił wyjątkowo jasno, Sólka – mała solniczka – usłyszała cichutkie stukanie dobiegające zza najstarszych drzwiczek kredensu. Przedmioty zatrzymały się w pół słowa.
– Słyszeliście to? – szepnęła Sólka.
– Ja nic nie słyszę, może to wiatr? – mruknął Garnek Gucio, choć i on był trochę przestraszony.
Ale tajemnicze stukanie powtórzyło się, a wraz z nim pojawiło się słabe, pulsujące światełko, które migotało przez szparę drzwiczek.
– Tam coś jest! – Cukierniczka Celina zadrżała z emocji.
– Może... to skarb? Albo ktoś potrzebuje naszej pomocy! – szepnęła Łyżka Basiula, zerkając na przyjaciół.
Wszystkie przedmioty zaczęły się powoli zbliżać do najstarszych drzwiczek kredensu. To, co znajdowało się po drugiej stronie, było coraz bliżej. Wtedy nagle... ktoś cichutko zapukał w drzwiczki od środka. Przedmioty zatrzymały się, przyglądając się sobie niepewnie.
Czy w kredensie ukrywa się jeszcze ktoś niezwykły? Co znajdą, jeśli zdecydują się otworzyć drzwiczki?
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?