Did You Know?

Pulsujące światła na dachu szkoły


Pulsujące światła na dachu szkoły
Wiatr przepływał przez puste korytarze szkoły imienia Marii Skłodowskiej-Curie, wywołując ciche zawodzenie, które można było pomylić z szepty dawnych uczniów. Kuba, trzymając latarkę, podszedł niespokojnie do drzwi prowadzących na dach. Karolina stała tuż za nim, a w jej oczach odbijały się światła miasta, które rozlewały się daleko za oknami. – Jesteś pewien, że to dobry pomysł? – zapytała cicho, ale echo jej szeptu i tak niosło się po klatce schodowej. – Od miesiąca mówimy, że zrobimy coś szalonego. Czas przestać tylko gadać – odparł Kuba, próbując dodać sobie pewności. Artur i Milena już wepchali się do przodu i wspólnymi siłami otwierali ciężkie drzwi na dach. Skrzypienie metalu zabrzmiało jak sygnał do startu – za późno, by się wycofać. Na dachu powitał ich chłodny powiew. Miasto świeciło się jak rozsypane klejnoty, a na horyzoncie migały czerwone światła wieżowców. Przez chwilę nikt się nie odzywał. Każde z nich czuło, jak serce bije mocniej. Kuba uświadomił sobie, że to nie tylko strach przed złamaniem szkolnych zasad, ale także coś głębszego – poczucie, że dziś wydarzy się coś, czego żadne z nich nie zapomni. – Musimy uważać – powiedziała Milena, która zawsze rozumiała, jak ważne są granice, ale dziś jej głos brzmiał inaczej – jakby sama chciała te granice przekroczyć. Gdy Artur podszedł do krawędzi dachu i spojrzał w dół, zamknął na chwilę oczy. Nigdy nie przyznał się przyjaciołom, jak bardzo boi się wysokości. Teraz jednak czuł, że właśnie tej nocy musi stawić czoło nie tylko lękowi, lecz także narastającej w nim potrzebie bycia kimś więcej niż tylko "tym, który zawsze się odsuwa". Wszystko zmieniło się, gdy na przeciwnym końcu dachu zamigotało dziwne światło. Najpierw jedno, potem drugie – jakby ktoś dawał im znaki zza komina. Ich serca zaczęły bić jeszcze szybciej, a napięcie rosło z każdą sekundą. – Słyszeliście to? – wyszeptała Karolina, chwytając Kubę za rękę. W ciszy usłyszeli cichy śmiech, który nie należał do żadnego z nich. Wszyscy spojrzeli po sobie. Szkoła powinna być pusta, a jednak... Nie wiedzieli, czy to wyobraźnia płata im figle, czy naprawdę ktoś jeszcze był z nimi na dachu tej nocy. Kuba skinął głową w stronę świateł, zachęcając przyjaciół, by ruszyli razem. Z każdym krokiem emocje narastały – strach, ekscytacja, ciekawość i dziwne poczucie wspólnoty, które zmieniało każdy ich krok w coś więcej niż tylko zwykłą przygodę. Gdy zbliżyli się do komina, światła zniknęły. W miejscu, gdzie czekał na nich ktoś lub coś, powietrze stało się gęste od napięcia. W tej jednej chwili wszystko mogło się wydarzyć...


Author of this ending:

Age category: 16-17 years
Publication date:
Times read: 24
Endings: 2
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Curious What Happens Next? Here's What Others Wrote!