Przypadkowi Strażnicy Portalu
Piwnica była chłodna i pachniała kurzem starych ksiąg. Julia nie powinna była tu schodzić – bibliotekarka wyraźnie zabraniała eksplorowania dolnych magazynów. Ale ciekawość zawsze wygrywała z rozsądkiem. Szeptem przywołała Piotra i Majkę, którzy po cichu zamknęli za sobą drzwi do piwnicy.
Na końcu długiego korytarza paliła się samotna żarówka. Z jej światła wynurzał się przedziwny, owalny kształt – przypominał lustro, lecz odbicie było zamazane. Julia poczuła jak serce bije jej szybciej, kiedy nagle powierzchnia "lustra" zaczęła wirować, ukazując zamglony krajobraz zupełnie innego świata.
– Czy to hologram? – zapytała Majka, ale nikt jej nie odpowiedział.
Piotr, jak zaczarowany, wyciągnął rękę. Gdy tylko dotknął powierzchni portalu, całą trójkę otoczył pulsujący blask. Zawirowało im w głowach, a potem... poczuli twardy grunt pod stopami. Osłupiałe, rozejrzeli się wokół.
Byli na rozległej, srebrzystej polanie, otoczeni drzemiącymi, fioletowymi drzewami. W oddali majaczyła sylwetka zamku, którego wieże znikały w gęstych chmurach. Z lasu dobiegał nienaturalnie cichy śpiew, a wokół krążyły świetliste, półprzezroczyste istoty.
– Gdzie my jesteśmy? – wyszeptała Julia, ściskając w dłoni brelok z kluczami, jakby to on miał dodać jej odwagi.
Nagle dostrzegli, że pod ich stopami wyłaniają się błyszczące symbole – układające się w nieznane słowa. Portal za ich plecami zniknął. Przed nimi pojawiła się postać w pelerynie, z twarzą ukrytą w cieniu kaptura. Postać uniosła rękę, wskazując na wygrawerowaną na ziemi zagadkę:
"Tylko ten, kto pozna swoje prawdziwe imię, odkryje przejście dalej."
Trójka przyjaciół spojrzała po sobie z niedowierzaniem i niepokojem, podczas gdy tajemnicza istota zaczęła zbliżać się powoli, a światło wokół nich przygasało…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?