Did You Know?

Przypadek zaginionych kluczyków do teleportera


Przypadek zaginionych kluczyków do teleportera
Michał siedział w kuchni, bezwiednie mieszając kawę, kiedy Hania wbiegła drzwiami z miną, która zapowiadała kłopoty. – Michał, mam do ciebie pytanie życia i śmierci! – wypaliła, z dramatycznym westchnieniem rzucając się na krzesło obok niego. – Czy znów chodzi o toster i zgubiony chleb? – Tym razem sprawa jest poważniejsza. Ktoś ukradł kluczyki do teleportera! Na te słowa Michał oblał się kawą. Rodzinny teleporter – błyszczący, chromowany wynalazek taty, stał w piwnicy i był najważniejszym sprzętem w ich domu. Dzięki niemu mogli skoczyć po lody do Paryża albo odwiedzić babcię w Australii w godzinę. – Przecież zawsze leżały w słoiku po ogórkach na półce! – jęknął Michał, już wiedząc, że bez kluczyków nawet nie otworzą drzwiczek teleportera. – No właśnie. A teraz słoik jest pusty, a na pokrywce ktoś narysował mazakiem wielką strzałkę i słowo "SZUKAJ". Oboje spojrzeli po sobie, próbując zapanować nad śmiechem i niepokojem jednocześnie. – Może to robota naszej kota-pstrąga? – rzucił Michał. Ich kot, Filemon, odkąd przeszedł przypadkową mutację w teleporterze, potrafił wydawać odgłosy ryby i zostawiał zamiast sierści mokre łuski. – Daj spokój, Filemon leży na parapecie i śni o sardynkach – machnęła ręką Hania, zgarniając kota z poduszki, który cichutko zamruczał "bul bul bul". – Musimy się dowiedzieć, kto nas nabroił. Pytanie: kto w domu miałby powód, żeby ukraść kluczyki? Odpada tata, bo on teraz w pracy... przy przenoszeniu wieży Eiffla za pomocą teleportów. Mama czyta swoją powieść o gotującym magu. Filemon tylko śpi i ślini dywan. – Została jeszcze babcia – mruknął Michał podejrzliwie, przypominając sobie jej tajemniczy uśmiech rano. – Babcia nigdy nie ruszyłaby się z ulubionej huśtawki na strychu. No chyba że... – Hania spojrzała na zegarek. – To się wszystko dzieje o 13:13, a babcia zawsze wtedy robi coś magicznego! Złapali Filemona, plecak i ruszyli do piwnicy – na miejscu zastali słoik po ogórkach, na którym pojawiła się nowa wskazówka: "Patrz pod schodami". Michał zajrzał pod schody, gdzie czekał na nich kolejny liścik, tym razem z zagadką: "Co leży, nie chodzi, a z miejsca się rusza? Jeśli odgadniesz, kluczyk otrzymasz!" Oboje spojrzeli po sobie, promieniejąc ekscytacją. Przed nimi zaczynała się najdziwniejsza i najśmieszniejsza przygoda w historii ich domu. Teraz musieli tylko znaleźć odpowiedź na zagadkę... Kto wie, dokąd zaprowadzą ich kolejne wskazówki?


Author of this ending:

Age category: 18+ years
Publication date:
Times read: 45
Endings: 2
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Curious What Happens Next? Here's What Others Wrote!