Did You Know?

Przejście przez Zasnuty Las


Przejście przez Zasnuty Las
Amelia stała u skraju Zasnutego Lasu, przyciskając ramiona do piersi. Nad koronami drzew unosiła się srebrzysta mgła, która wiła się, jakby oddychała własnym rytmem. Leon roześmiał się krótko — jego głos zabrzmiał nieco zbyt głośno w milczącej ciszy poranka. — Zobaczysz, to nie będzie tak straszne — powiedział, choć sam drżał nieco na widok ciemności gęstniejącej pod liśćmi. Razem wyruszyli ścieżką, gdzie miękki mech tłumił dźwięki kroków, a każde drzewo wydawało się szeptać z sąsiadem w dziwnym, nieznanym języku. Dalej, wśród pajęczyn rozpiętych między gałęziami, widać było zaplątaną w świetle poranka drobną kulę, która pulsowała, jakby tętniła życiem. Amelia zamarła, serce przyspieszyło jej jak oszalałe. Leon, próbując zachować spokój, sięgnął po tę kulę, ale kiedy dotknął jej palcami, natychmiast odskoczył, sycząc cicho z bólu. — To jakby... prąd! Ale przecież tu nie ma żadnego przewodu — sapnął zduszonym głosem. Z głębi lasu dobiegł ich inny dźwięk: coś pomiędzy echem melodii a delikatnym szumem wodospadu. Obok nich pojawiło się światło — maleńki, niebieski płomyk, który unosił się nad leśnym runem i drżał, jakby przyglądał im się z zaciekawieniem. — Czy my to widzimy naprawdę? — Amelia ledwo oddychała. Płomyk zaczął oddalać się od nich powoli, zerkając co chwilę przez ramię. Leon ruszył za nim bez wahania. Amelia zawahała się sekundę, ale myśl o powrocie przez gęstą mgłę do pustego domu sprawiła, że jednak ruszyła za przyjacielem. Las wokół nich gęstniał coraz bardziej, a mgła zaczęła przybierać kolory — najpierw błękitny, potem szmaragdowy i różowy. Płomyk prowadził ich coraz głębiej, aż w końcu dotarli na polanę, gdzie ziemię pokrywały fosforyzujące kwiaty, a w centrum stał ogromny kamień z rzeźbą przedstawiającą skrzydlatą postać. Nad nim zawisła kula światła, jak ta, którą wcześniej chciał dotknąć Leon. Nagle ziemia zaczęła lekko wibrować, drzewa ułożyły się w krąg i... wszystko wokół spowił niecodzienny blask. Amelia, czując, jak jej serce wali, wstrzymała oddech. Leon szepnął: — Wydaje mi się, że ktoś tu na nas czeka... W tej chwili z cienia wyłoniła się tajemnicza sylwetka, jej oczy błyszczały, a głos, choć łagodny, zabrzmiał wyraźnie: — Przekroczyliście granicę świata, którego nie znacie. Pytanie tylko, po co tu przyszliście? Amelia i Leon spojrzeli na siebie niepewnie, nie wiedząc, co odpowiedzieć. Wokół nich wirowała mgła, płomyk zatańczył obok ich stóp, a las wstrzymał oddech w oczekiwaniu na ich pierwszy ruch...


Author of this ending:

Age category: 18+ years
Publication date:
Times read: 27
Endings: 2
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Curious What Happens Next? Here's What Others Wrote!