Przejście przez Zardzewiałe Drzwi
Od kiedy w Białych Kamieniach zamknięto starą bocznicę kolejową, Patryk, Lena i Igor traktowali torowisko jak własny, zapomniany park rozrywki. Było coś przyciągającego w starych metalowych szynach, zarośniętych wysoką trawą, i w porzuconych wagonach, które teraz służyły im jako baza wypadowa do planowania ekscytujących wypraw. I chociaż wszyscy w miasteczku opowiadali niestworzone historie o tunelu pod wzgórzem, nikt przecież nie brał ich poważnie…
Pewnego popołudnia Lena pojawiła się na torach z plecakiem w dłoni. "Mam coś dla was" – powiedziała konspiracyjnie, wyjmując z kieszeni latarkę i starą, zardzewiałą klamkę. "Znalazłam ją przy wejściu do tunelu. Jest całkiem ciężka, jakby do czegoś pasowała. Wchodzimy?"
Igor miał pewne wątpliwości – stare legendy o tunelu nie brzmiały zbyt zachęcająco. Patryk natomiast nie mógł się już doczekać przygody. "Pewnie! Jeśli będą duchy, najwyżej zrobimy zdjęcie i wrzucimy na grupę."
Tunel pachniał wilgocią i kurzem. Blask latarki ledwo przedzierał się przez czerń. Idąc wąskością ścieżki, troje przyjaciół zauważyło, że ściany, pokryte graffiti, powoli przechodzą w gładki, ciemnoszary kamień. Po kilku minutach marszu z przodu zamigotał metaliczny blask. To były drzwi – masywne, niskie, pokryte brązową rdzą i pradawnym napisem, którego żadne z nich nie umiało odczytać.
Lena przyłożyła klamkę do zamka. Zaskakująco – pasowała idealnie. Gdy przekręciła ją z lekkim oporem, coś zagrzechotało w mechanizmie. Powietrze nagle stało się chłodniejsze. Patryk rozejrzał się nerwowo. Miało się wrażenie, że tunele za nimi zniknęły, zamieniając się w mrok bez końca.
Gdy drzwi zaczęły się powoli uchylać, pojawiła się za nimi blada poświata. Nagle na ziemi rozbłysły dziwne symbole, a z drugiej strony drzwi dobiegały niesamowite odgłosy – jakby ktoś szeptał w języku, którego żadne z nich nie znało. Lena, Igor i Patryk wymienili spojrzenia – jeszcze krok, a może już nie będzie odwrotu.
Drzwi skrzypnęły szerzej, a zza progu rozlała się mgła, w której pojawiły się zarysy innych, zupełnie nieznanych miejsc...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?