Przejście do Międzyświata
Kaja zawsze lubiła wyzwania. Nic dziwnego, że nie mogła oprzeć się pokusie wejścia do opuszczonej fabryki na obrzeżach miasta. Gdy pewnego dusznego, letniego wieczoru przyszła tam z Emilem, adrenalina aż kipiała pod ich skórą. Teren ogrodzono rdzewiejącym płotem, za którym drzewa rzucały długie, niepokojące cienie.
"Myślisz, że coś tu straszy?" – spytał Emil, starając się nadać głosowi lekki żartobliwy ton, choć czuć było, że naprawdę jest spięty.
Kaja, ignorując pytanie, ostrożnie przecisnęła się przez dziurę w ogrodzeniu. Emil podążył za nią, szeleszcząc torbą pełną przekąsek i latarek. Weszli do środka przez wyważone drzwi. Wnętrze powitało ich zapachem kurzu i rdzy. Wszystko wokół wyglądało surrealistycznie: przemysłowe hale zarośnięte bluszczem, echo ich kroków odbijające się od metalowych ścian.
Po chwili odkryli schody prowadzące w dół, do piwnicy. Na ścianach wisiały stare, zapomniane narzędzia, jakby wciąż czekały na nowych właścicieli. Zeszli nisko, a światło ich latarek zatańczyło na ścianach, ukazując coś niezwykłego: w centrum ciemnego pomieszczenia znajdował się wielki, owalny mechanizm.
Wokół niego wyryto dziwne symbole przypominające pisma z różnych kultur, a fragmenty metalu pulsowały słabym, niebieskim światłem. Kaja poczuła, jak jej serce przyspiesza, a zimny dreszcz przechodzi jej po plecach.
"Spójrz na to!" – szepnął Emil, wskazując palcem na panel z przyciskami i przekładnią. Nie mogli się oprzeć pokusie – Kaja przekręciła jedną z dźwigni.
Wtedy wszystko wokół nich zaczęło się zmieniać – ściany rozmazywały się, światło nabierało kolorów, jakich jeszcze nie widzieli. Nagle mechanizm rozjaśnił się oślepiającym blaskiem, a pod ich stopami pojawił się wirujący portal, który wciągał powietrze, dźwięki i…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?