Projekt Księżycowa Brama
Stacja Lunarum, największa baza na Srebrnym Globie, tętniła życiem nawet późną nocą. Sztuczne słońce oświetlało korytarze, a przez panoramiczne okna można było podziwiać bezkres czarnego nieba i błyszczące w oddali Ziemię. W podziemnym laboratorium, pośród szumu komputerów, siedzieli Lea, Iwo i Max – najlepsi przyjaciele od czasów Akademii. Każde z nich miało własny powód, by znaleźć się tak daleko od domu. Lea marzyła o odkryciu czegoś, co zapisze się w historii. Iwo fascynował się technologią, a Max – od zawsze chciał przeżyć prawdziwą przygodę.
Tego wieczoru, kiedy cień Ziemi przesunął się po powierzchni Księżyca, Max natrafił na coś niepokojącego – dziwną anomalię w systemach zasilania bazy. Wskazania prowadziły do nieużywanego magazynu, w którym od lat nikt nie był. „Zajrzyjmy tam! Przecież nie po to przylecieliśmy na Księżyc, żeby rozwiązywać nudne zagadki przy monitorach” – szepnął zawadiacko.
Gdy przeszli przez ciężkie, zapylone drzwi, ich oczom ukazała się stara winda prowadząca głęboko w dół. Windą wstrząsnęło, a po chwili stanęli w ciemnym tunelu. Latarki oświetliły ściany z gładkiego metalu, pokryte dziwnymi znakami. Na końcu tunelu jarzyła się słaba niebieska poświata. Im bliżej podchodzili, tym mocniej czuli pulsujące ciepło i drżenie powietrza.
W końcu dotarli do szerokiej komory, w której centrum unosił się okrągły portal – pulsujący światłem, ziejący tajemnicą. Obok leżał stary, uruchomiony terminal komputerowy. Na ekranie widniało jedno pytanie: "Czy jesteś gotowy na odkrycie?"
Lea, Iwo i Max spojrzeli po sobie, serca biły im szybciej. Czy powinni wejść w nieznane? Portal czekał, a odpowiedź należała do nich...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?