Pod Szklistym Niebem Vesperium
Gdyby nie remont ulicy Spokojnej, Oliwia pewnie nigdy nie zwróciłaby uwagi na odchodzącą w bok, zapomnianą ścieżkę za zakratowaną bramą. Był czerwiec, wieczory robiły się coraz cieplejsze, a wakacyjna nuda sprawiała, że nawet stare ruiny obserwatorium na wzgórzu zaczęły wyglądać interesująco. Razem z Alexem, swoim najlepszym przyjacielem od czasów przedszkola, postanowili zignorować tabliczkę „Wstęp wzbroniony” i sprawdzić, co znajduje się za drzwiami, które ktoś zabezpieczył jedynie jedną, zardzewiałą kłódką.
Obserwatorium wyglądało jakby pochłonęły je lata – tynk złuszczał się ze ścian, a kopuła była popękana i brudna. Dochodzące z wnętrza dźwięki przypominały czasem szept liści, czasem szum wiatru. Kiedy Oliwia odnalazła na podłodze trap z wypalonym symbolem przypominającym konstelację Oriona, serce zabiło jej szybciej. Podłoga ustąpiła pod ich ciężarem, ukazując strome schody prowadzące w dół, gdzie było chłodno i cicho jak w grobowcu.
Po kilku minutach marszu w ciemności, ich telefonowa latarka napotkała na coś, czego nie spodziewali się znaleźć: olbrzymią salę, której sklepienie przypominało powierzchnię szkła, a podłoga lśniła jak polerowany obsydian. W powietrzu unosiły się krótkie, połyskujące nitki światła, unosząc się powoli i znikając, gdy tylko próbowali się do nich zbliżyć.
Na środku komnaty znajdowała się konstrukcja przypominająca astralny zegar – zegar, który poruszał się bez żadnego wyraźnego mechanizmu. Gdy Alex dotknął jednej z jego wskazówek, cała sala rozświetliła się feerią barw, a dźwięk przypominający odległe bicie dzwonu wybrzmiał echem pod sklepieniem. Nagle powietrze zgęstniało, sklepienie nabrało głębi, ukazując wirujące galaktyki i ruchome gwiazdy.
Zanim zdążyli się odezwać, z głębi mroku wyłoniła się postać, której cienie przemykały wzdłuż ścian, jakby nie była do końca rzeczywista. Wyciągnęła dłoń, wskazując w stronę astralnego zegara.
Oliwia poczuła przypływ adrenaliny, a Alex ścisnął jej rękę. Kto lub co stało przed nimi? Serca waliły im jak szalone, gdy postać przemówiła głosem, który brzmiał jak równoczesny szept wielu osób:
„Dla tych, którzy tu przybyli, jest wybór, który odmieni wszystko. Odpowiedzcie: czy odważycie się zobaczyć świat, którego nie da się opisać żadnym językiem?”
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?