Ostatni Dzwonek w Starym Skrzydle
Stare Skrzydło liceum imienia Łukasza Nowowiejskiego było miejscem, do którego nikt nie zaglądał bez wyraźnego powodu. Wiatr zawsze świstał tu głośniej, drzwi skrzypiały nawet przy najlżejszym ruchu powietrza, a ściany sprawiały wrażenie, jakby słuchały wszystkiego, co się mówi. Kiedy pani Kozłowska ogłosiła, że na potrzeby szkolnego konkursu literackiego uczestnicy będą musieli spędzić noc w Starym Skrzydle, nikt nie był zachwycony – oprócz siódemki przyjaciół z klasy 2c.
Maks, Karolina, Ola, Dawid, Radek, Melisa i Igor znali się od podstawówki. Każde z nich miało inne powody, by zgodzić się na tę wyjątkową noc. Maksa ciągnęła adrenalina i opowieści o dziwnych dźwiękach. Karolina, miłośniczka historii, marzyła o odkryciu czegoś zapomnianego. Ola i Dawid liczyli na świetny materiał fotograficzny. Radek planował relację na Instagramie, Melisa chciała po prostu być z grupą, a Igor… on po prostu nie odmawiał przyjaciołom.
Zebrali się pod starą aulą tuż po dziewiętnastej, uzbrojeni w latarki, termosy z herbatą i śpiwory. W powietrzu czuć było napięcie, choć nikt nie przyznawał się do nerwów. Dopiero, gdy ucichł gwar szkolnych korytarzy, a światła w głównym budynku zaczęły gasnąć jedno po drugim, poczuli się naprawdę odcięci od reszty świata. Tylko oni i historie utrwalone w murach sprzed ponad stu lat.
Pierwsze godziny minęły na żartach i fotografowaniu łuszczących się fresków. Dopiero, gdy Melisa zaczęła opowiadać plotki o zaginionej uczennicy sprzed dekady, a Dawid nieudolnie próbował ją nastraszyć, wydarzyło się coś nieoczekiwanego. Chłodny podmuch przeszedł przez korytarz, gasząc ich lampki LED. W ciemności odezwał się głuchy stukot, a zaraz potem delikatny dźwięk dzwonka, który od lat nie był używany.
Wszyscy zamilkli. Maks przekręcił latarkę, oświetlając klucze wiszące przy drzwiach do klasy 17 – pomieszczenia, do którego podobno nikt nie zaglądał od czasu pożaru sprzed lat. Dźwięk dzwonka powtórzył się, tym razem wyraźniej, jakby ktoś próbował zwrócić ich uwagę. Karolina sięgnęła do kieszeni po telefon, lecz ekran pozostał czarny.
Spojrzeli po sobie, a potem, niemal równocześnie, pchnęli drzwi do klasy 17. Przez chwilę panowała cisza, a potem... coś zamigotało w głębi pomieszczenia. Przed nimi, na środku klasy, unosiła się drobna kula światła, pulsująca delikatnym, niebieskawym blaskiem.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?