Nocny patrol w Krainie Zębów
Kraina Zębów rozciągała się pod samą powierzchnią uśmiechu. Nocą opuszczała ją zwykła krzątanina, a zaczynały się sprawy naprawdę ważne. Dla Leny i Kacpra, strażników tej krainy, ta noc była szczególna.
Księżyc wyglądał zza dziąsłowego wzgórza, a na perłowych murach Zębokróla połyskiwała rosa od świeżego oddechu. Lena poprawiła swój srebrny płaszcz i sprawdziła, czy szczoteczka-miecz ostrzona jest zgodnie z instrukcją starej pasty mentolowej. Kacper chrupnął marchewką i skinął jej głową – znak, że jest gotów.
Ostatnimi tygodniami w Krainie Zębów mnożyły się pogłoski o Plakusie – zdradzieckiej bakterii, która wślizguje się tam, gdzie nie dotarła nić nici dentystycznej. Mieszkańcy obawiali się, że jeśli Plakus przejmie kontrolę nad jedną z Trzonowych Wież, cała kraina zostanie skazana na ciemność próchnicy!
Gdy dzieci przemknęły wzdłuż szkliwistego mostu, poczuły nagły chłód. Z oddali dobiegł je stłumiony odgłos chichotu, a na trzynastym zębie zamigotało coś ciemnego. Tamtędy właśnie prowadziła ukryta szczelina – legenda głosiła, że tylko najodważniejsi mogą się nią przemknąć. Lena wyciągnęła pastę-obrońcę i szepnęła: – Gotowy?
Kacper kiwnął głową. Zbliżyli się do trzynastego zęba, czując na karku oddech przygody. Słychać było coraz mocniejsze szmery – czy to Plakus i jego świta szykują atak?
W tej samej chwili zza szczeliny wynurzył się tajemniczy cień i skrzypiącym głosem powiedział: – Kto odważy się wejść do mojej dziury?
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?