Noc w Tajemniczym Antykwariacie
Maja i Leon uwielbiali stare książki, dziwne bibeloty i ten zapach papieru, który czuć tylko w antykwariacie Pana Horsta. Właśnie dlatego pewnego upalnego, letniego wieczoru zgodzili się pomóc staruszkowi zamknąć sklep. Gdy wybiła północ, zostali sami wśród wysokich regałów, porcelanowych lalek i zakurzonych globusów. Wiatr, który nagle zerwał się za oknem, pogasił wszystkie świece oprócz jednej – tej, która paliła się na starym, mosiężnym świeczniku.
– Leon, słyszałeś to? – szepnęła Maja, przystając nagle bez ruchu. Z cienia pod dużym zegarem dziadka dobiegł ich cichy chichot.
– Nie żartuj tak, Maja. Ja naprawdę to słyszałem.
Nagle pokryty kurzem globus obok nich drgnął, a potem powoli się obrócił. Jego szeleszczący głos był ledwie słyszalny, lecz wyraźnie powiedział:
– Szukacie odpowiedzi, dzieci? Pytania są tutaj od wieków, ale odpowiedzi trzeba znaleźć samemu.
Maja zamrugała. Leon odsunął się krok do tyłu, przewracając krótkofalówkę, która cicho zapiszczała. W tej samej chwili porcelanowa lalka na najwyższej półce przewróciła oczami i westchnęła:
– Lepiej się pospieszcie. On już wie, że tu jesteście.
– Kto? – wychrypiał Leon, ale nikt nie odpowiedział. Zamiast tego rozległ się dźwięk kroków na piętrze wyżej. Na schodach pojawił się cień. Przedmioty zaczęły szeptać naraz tysiącem głosów:
– Klucz jest schowany tam, gdzie światło gaśnie na zawsze...
Zanim Maja zdążyła zapytać o cokolwiek więcej, poczuła na ramieniu lodowaty dotyk. Spojrzała wprost w ciemność, gdy cień zaczął schodzić po schodach i stawać się coraz wyraźniejszy...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?