Noc, w której przemówiły przedmioty
Alicja już dawno nie spała tak niespokojnie. Po przeprowadzce do starego mieszkania na poddaszu obcy dźwięki wydawały się mnożyć każdej nocy. Meble skrzypiały, echo niosło szepty, a cieniste kąty kryły tajemnice. Pewnej nocy, gdy zegar wybił drugą, usłyszała czyjś szept — wyraźny, choć ledwie słyszalny.
„Gdybyś tylko wiedziała, co skrywamy...”, westchnęła leciwa szafa stojąca w rogu pokoju, trącąc drzwiami o podłogę. Alicja zerwała się z łóżka, przekonana, że to tylko wytwór jej wyobraźni. Jednak zaraz potem dołączył szklany wazon na parapecie: „Nie bój się. Jesteś teraz naszą jedyną nadzieją.”
Alicja, z mieszanką strachu i fascynacji, podeszła do szafy. „Dlaczego mówicie? Przedmioty nie powinny... rozmawiać.”
Z półki odezwała się stara książka: „Czasem rzeczy martwe mają więcej do powiedzenia niż ludzie. To miejsce skrywa sekrety, które pragną ujrzeć światło dzienne.”
Wtem z ciemności wyłoniło się jeszcze więcej głosów. Lampka na nocnym stoliku mrugnęła do niej światłem, a podłoga pod stopami zadrżała lekko, jakby ukrywała jeszcze jeden, najważniejszy sekret.
Alicja poczuła zimno na plecach. W powietrzu unosił się dziwny zapach starych listów i odrobinę wilgoci. „Czy mogę wam zaufać?” — wyszeptała, a odpowiedzią był chóralny, szeleszczący szept: „Jeśli zechcesz poznać prawdę, musisz zejść tam, gdzie nikt przed tobą nie dotarł. Ale czy jesteś gotowa na to, co znajdziesz?”
Zanim zdążyła odpowiedzieć, podłoga pod jej stopami zaczęła się delikatnie rozsuwać, ukazując wąski, nieoświetlony schodek prowadzący w głąb tajemniczego cienia pod poddaszem...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?