Nina i zegar zatrzymujących chwil
Nina bardzo lubiła chodzić do parku, zwłaszcza kiedy w powietrzu czuć było zapach świeżej trawy. Tego dnia słońce świeciło mocno, a na niebie leniwie płynęły puszyste chmurki. Nina huśtała się na niebieskiej huśtawce, gdy nagle zauważyła coś błyszczącego pod starym dębem. Zaciekawiona, podeszła bliżej i zobaczyła mały, srebrny zegar na łańcuszku. Nie był zwykły – zamiast wskazówek miał wirujące gwiazdki!
Gdy Nina dotknęła zegara, usłyszała delikatny głosik:
– Ostrożnie! To zegar zatrzymujących chwil!
Zza drzewa wyjrzał szop Fryderyk z niebieską kokardką na ogonie. Nina była zdziwiona, bo nigdy wcześniej nie widziała w parku gadającego szopa!
– Zegar potrafi zatrzymać czas, ale trzeba wiedzieć, jak go użyć – powiedział Fryderyk, marszcząc nos.
– Naprawdę? – zapytała Nina, patrząc na niego szeroko otwartymi oczami.
– Spróbuj, jeśli chcesz. Tylko bardzo ostrożnie – szop przekręcił zegar malutką łapką.
W tej samej chwili wszystko zamarło. Wiatr przestał poruszać liśćmi, a motyl, który leciał obok, zawisł nieruchomo w powietrzu. Nina nie mogła uwierzyć własnym oczom!
– Wow! – szepnęła. – Co jeszcze potrafi ten zegar?
Ale zanim Fryderyk zdążył odpowiedzieć, z krzaków dobiegł dziwny szelest. Oboje spojrzeli w tamtą stronę. Coś poruszało się powoli w gęstwinie, zostawiając za sobą ślady małych łapek.
Nina ścisnęła mocniej zegar i spojrzała na Fryderyka. Czy powinni zatrzymać czas jeszcze raz? A może lepiej ukryć się za dębem? Kto albo co nadchodziło przez park?
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?