Nieznane Echo
Noc była wyjątkowo cicha, nawet jak na akademickie osiedle na obrzeżach miasta. Lena siedziała przy biurku, patrząc na ciemne okno, w którym odbijało się delikatne światło jej laptopa. Próbowała skupić się na esejach, lecz od kilku dni nie potrafiła oderwać myśli od tego, co wydarzyło się w laboratorium. Od zawsze czuła, że coś ją wyróżnia, ale dopiero tam, podczas przypadkowego zwarcia, zrozumiała, jak bardzo jest inna. W jej dłoniach pojawiły się błękitne smugi światła, a metalowa półka z narzędziami zaczęła lewitować.
Przez kolejne dni Lena testowała swoje umiejętności w ukryciu. Za każdym razem, gdy próbowała unieść coś siłą woli, mrowienie na skórze było coraz silniejsze, a przedmioty reagowały coraz szybciej. Jednak nie tylko ona czuła się ostatnio nieswojo.
Marek, jej współlokator z sąsiedniego pokoju, od kilku dni miał dziwne sny, w których wydawało mu się, że słyszy myśli innych ludzi. Za pierwszym razem uznał to za zmęczenie i zbyt głośne rozmowy na korytarzu. Ale teraz, podczas sesji w bibliotece, nagle usłyszał w głowie wyraźny głos, choć nikt obok nie wypowiadał ani słowa. "Nie bój się tego, co potrafisz" – powtarzał mu nieznajomy głos jak mantrę.
Pewnego wieczoru Lena i Marek przypadkiem spotkali się na dachu akademika. Oboje szukali samotności, ale zamiast niej znaleźli niepokój i wzajemne zrozumienie. Kiedy Marek wyznał Lenie, co mu się przytrafia, zobaczył w jej oczach ulgę i... strach. Postanowili razem odkryć, co się z nimi dzieje.
Tymczasem wokół nich zaczęło dziać się coś dziwnego. Na uczelni pojawiła się nowa wykładowczyni, doktor Górska. Była zbyt uprzejma, zbyt pewna siebie i zbyt często spoglądała na Lenę i Marka podczas wykładów. W korytarzu pojawiły się plakaty o tajemniczych zaginionych studentach, a nocą przez kampus przemykały postacie w ciemnych płaszczach.
Jednego wieczoru, gdy Lena eksperymentowała ze swoją mocą w pustej sali wykładowej, nagle usłyszała ciche kroki. Spojrzała w stronę drzwi i zobaczyła sylwetkę doktor Górskiej. Ich spojrzenia się spotkały. Na twarzy wykładowczyni pojawił się lekki, zagadkowy uśmiech.
— Wiem, kim jesteś, Leno — powiedziała cicho. — I wiem, na co cię stać.
W tym samym momencie Marek poczuł w głowie obcy, lodowaty głos: "To początek. Wybierzcie rozsądnie, komu zaufacie."
Lena jeszcze nie wiedziała, czy to początek wielkiej przygody, czy początek kłopotów. Ale czuła, że tej nocy podjęte zostaną decyzje, od których nie będzie już odwrotu...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?