Niewidzialni w Blasku Neonów
Miasto Lumina nigdy nie zasypiało. Z dachu kamienicy przy ulicy Głębokiej rozciągał się widok na tysiące świateł, które pulsowały, jakby miasto miało własny rytm serca. To tutaj właśnie spotykali się Nadia, Krzysiek, Igor i Lena. Każde z nich nosiło w sobie coś wyjątkowego, o czym bali się napisać nawet w pamiętniku.
Nadia mogła rozmawiać ze światłem. Od kilku tygodni, gdy patrzyła na latarnie, te rozjarzały się jak supernowe albo gasły zupełnie, słuchając jej cichej prośby. Krzysiek odkrył, że potrafi zatrzymać czas – choć na razie tylko na trzy sekundy. Igor, przyciągając wzrokiem burzę, kontrolował chmury i wiatr. Lena natomiast dostrzegała w ludziach kolory uczuć; czasami ich smutki świeciły na niebiesko, a radości mieniły się złotem.
Pewnej nocy, gdy wszyscy siedzieli na dachu i dzielili się nowymi odkryciami, mignęła im gdzieś w oddali tajemnicza postać. Zatrzymała się pod lampą, a jej cień wydawał się nienaturalnie długi. Nadia, czując dziwną energię, lekko uniosła dłoń – światła w całym kwartale zamrugały nerwowo.
"Widzieliście to?" – szepnęła Lena, patrząc na innych. W tej samej chwili na ich telefonach pojawił się ten sam, nieznany numer i wiadomość: "Jeśli chcecie poznać prawdę o swoich mocach, przyjdźcie na Most Księżycowy. O północy. Nie przychodźcie sami. Oni już wiedzą."
Zadudniło serce Luminy – i ich własne. Czy mieli odwagę wyruszyć tej nocy w nieznane? Gdy wskazówki zegara zbliżały się do północy, czuli, jak ich moce budzą się silniejsze niż kiedykolwiek.
Nad dachami miasta zebrały się chmury, a pierwsze krople deszczu spadły na ich twarze. Kto czekał na nich na Moście Księżycowym? I kim byli "oni", o których ostrzegała wiadomość?
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?