Mroczne Światła Cyrku Aurora
Cyrk Aurora pojawił się w miasteczku bez zapowiedzi. Nocą, gdy mgła przykrywała ulice, rozbłysły światła, a na obrzeżach zaczęły rozbrzmiewać pierwsze dźwięki karmazynowej fanfary. Wszyscy dorośli mieszkańcy czuli niepokój, ale ciekawość zwyciężyła. Cyrk obiecywał widowiska dla wybranych, pokazy przekraczające granice znanej rzeczywistości.
Karolina, studentka lokalnej uczelni, spotkała się pod bramą z Adamem i Sonią. Zawsze szukali nowych wrażeń, ale tym razem nie chodziło tylko o rozrywkę. Plotki głosiły, że poprzedniej nocy ktoś widział artystkę-chimerę znikającą w gąszczu za namiotami, a światła gasły szybciej niż zwykle. W miasteczku ktoś powtarzał, że kto wpatrzy się zbyt długo w oczy Mistrza Iluzji, już nie wraca ten sam.
Wnętrze namiotu kipiało od zapachów dymu i ciężkich ziół. Na arenie pojawiali się kolejni artyści: Klaun bez twarzy, akrobatka poruszająca się pod grawitacji, mężczyzna połykający płonące róże. Publiczność klaskała, lecz Karolina wyczuwała pod skórą napięcie. Nagle światła przygasły i do środka wszedł Mistrz Iluzji, w czarnej pelerynie obszytej srebrnym srebrem. Jego oczy lśniły jak żywe lapisy, a głos opanował przestrzeń:
"Dziś pokażę wam numer, którego jeszcze nikt na świecie nie widział. Ale ostrzegam – nie każdy jest gotowy poznać prawdę. Kto odważy się przekroczyć granicę snu i jawy?"
Adam i Sonia spojrzeli po sobie niepewnie. Karolina poczuła, jak ktoś lekko dotyka jej ramienia. To była artystka-chimera. Jej głos był szeptem: "Pomóżcie mi, zanim będzie za późno. Cyrk Aurora nie jest tym, czym się wydaje."
Gdy na arenie rozbłysły światła, a Mistrz Iluzji zaczął deklamować pierwsze słowa zaklęcia, trójka przyjaciół musiała zdecydować... czy wyruszą w głąb cyrkowych korytarzy, by odkryć jego prawdziwą tajemnicę?
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?