Mglista Stacja Księżycowa
Była głęboka noc na Europie, lodowym księżycu Jowisza, gdzie światło Słońca docierało tylko czasem, odbijając się od białych zasp na powierzchni. Stacja badawcza Artemis świeciła bladobłękitną poświatą pośród grubej mgły i lodowych skał. W środku trójka astronautów – Lena, kapitan misji, jej przyjaciel Max oraz nowa na stacji biolog, Miriam – siedzieli pochłonięci analizą danych płynących z wnętrza lodowej powłoki.
Od kilku dni komputer odbierał dziwne sygnały radiowe, których źródła nie dało się zlokalizować. Wiadomości rozbrzmiewały w ciszy jak ledwo słyszalne szepty: krótkie serie impulsów, niemożliwe do rozszyfrowania. Max, inżynier stacji, próbował je przechwycić na wszystkich częstotliwościach. - To nie jest zwykłe zakłócenie – mówił. - Patrzcie na ten wzór. Ktoś albo... coś próbuje się z nami skontaktować.
Lena wpatrywała się w ekrany. Od ich odpowiedzi zależało powodzenie całej misji. A może nawet bezpieczeństwo całej załogi. Gdy tylko na monitorze pojawił się kolejny impuls, zrozumiała, że wiadomości stają się coraz bardziej zrozumiałe. Linie kodu układały się w geometryczne kształty. - To wygląda jak... mapa? - Miriam przechyliła głowę, próbując pojąć, co widzi.
Na mapie pojawił się punkt – migający na czerwono, głęboko pod lodami Europy, w miejscu, gdzie ich czujniki nigdy wcześniej nie wykryły ruchu. Lena podjęła decyzję. - Musimy zbudować dron i wysłać go tam.
Zaczęli gorączkowe przygotowania. Silniki drona były już rozgrzewane, a kabina wypełniła się napięciem. Wtem światła w stacji zamigotały, a z głośników popłynął kolejny sygnał – tym razem wyraźniejszy. „Nie jesteście sami...” – dało się usłyszeć w szumie. Cała trójka zamarła, spoglądając po sobie.
Za grubą szybą laboratoryjną, w lodzie, na moment zabłysło coś jasnego – jakby ślady świecących, tajemniczych istot poruszały się pod powierzchnią. Po chwili wszystko znowu ogarnęła ciemność.
Nikt się nie odzywał. Sercami astronautów targała mieszanka strachu i fascynacji. Czy powinni wysłać drona? Co czekało pod lodową skorupą Europy? I... kto właściwie wysyłał te wiadomości?
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?