Mglista Granica
Deszcz bębnił o parapety, a szara mgła powoli oplatała miasteczko. Lena, Oskar i Szymon nie byli jednak typowymi nastolatkami, którymi zadowalałby się Netflix i kakao. Ich głód przygód był równie duży jak stare, opuszczone domisko na skraju lasu. W ten pochmurny, zwyczajny dzień Lena przyszła z pomysłem: „Chodźcie, sprawdzimy Dwór Krawca! Lato się kończy, a jeśli tam coś naprawdę... dziwnego?”. Oskar przewrócił oczami, ale nie odmówił. Szymon, cichy, ale odważny – ruszył pierwszy.
Dom wyglądał, jakby oddychał mgłą. Witając przyjaciół trzaskiem okiennicy, zaprosił ich do środka. Skrzypiące schody prowadziły na górę, gdzie znaleźli pokój pełen starych książek, map oraz portretów z oczami, które – mieli wrażenie – śledziły każdy ich ruch. Lena, najmłodsza z trójki, zauważyła coś pod dywanem. „Patrzcie na to...” – szepnęła, zdejmując gruby, zakurzony materiał.
Pod spodem zobaczyli zarys drzwi, jakby ktoś wyciął je w podłodze. Duża, żelazna klamka pokryta była pajęczynami. Drgnęli wszyscy, gdy Szymon wyciągnął rękę i nacisnął ją. Z zaskakującą łatwością drzwi się otworzyły, a zimny powiew uderzył ich w twarze, niosąc zapach wilgoci i... czegoś jeszcze. Coś migotało w głębi, niebieskie światło jakby pulsowało tunelem schodzącym w dół.
— Idziemy? — głos Leny brzmiał niepewnie, ale w oczach miała błysk.
Zeszli po drabinie. Kiedy stopy dotknęły miękkiego, mszystego podłoża, otaczający ich świat był… inny. Ze ścian wyrastały kryształy, a powietrze wypełniały unoszące się świetliki. Gdy rozglądali się w zdumieniu, usłyszeli czyjeś kroki. Z cienia wyłoniła się postać, która wyglądała jak... ich własna wyobraźnia połączona z najdziwniejszymi snami.
Postać uśmiechnęła się. — To wy? W końcu przyszliście. Mam coś dla was...
I wtedy zgasło światło.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?