Lustro w starej kamienicy
Zawsze mówiła sobie, że nie wierzy w przesądy. Ale kiedy Zosia zamieszkała tymczasowo w mieszkaniu swojej prababci, zabytkowa kamienica w samym sercu miasta zaczęła działać jej na wyobraźnię. Każdy zakamarek tych stuletnich murów wydawał się szeptać o minionych epokach, a pod nogami skrzypiała podłoga pamiętająca czasy, gdy po ulicach jeździły dorożki.
Najbardziej jednak intrygowało ją lustro stojące w kącie dawnego salonu. Było ogromne, oprawione w misternie rzeźbioną ramę z ciemnego drewna. Gdy tylko Zosia przeszła obok niego pierwszego dnia, przez chwilę miała wrażenie, jakby coś w jej odbiciu drgnęło. Zrzuciła to jednak na karb zmęczenia i stresu po przeprowadzce.
Dni mijały na głośnym pisaniu matur, wieczornych rozmowach z rodzicami przez telefon i niekończącej się kawie. Ale każdej nocy, gdy światło lampki migotało na ścianach, lustro zdawało się przekrzywiać i rzucać dziwniejszy niż zwykle cień. Aż pewnego wieczoru, gdy Zosia zamykała książki po nauce do chemii, usłyszała szelest, choć w mieszkaniu była zupełnie sama.
Początkowo myślała, że to powiew z uchylonego okna. Ale wtedy za jej plecami rozległo się ciche, ledwie słyszalne:
– Zosiu...
Odwróciła się błyskawicznie, serce biło jej jak szalone. W pokoju nie było nikogo, tylko ona i... lustro. Obraz w tafli nie był jej zwykłym odbiciem. Twarz przypominała jej własną, ale oczy były głębsze, ciemniejsze. I usta lustra poruszały się niezależnie od jej własnych.
– Nie bój się. Chcę tylko porozmawiać – odezwało się lustro, a głos drżał tajemniczą mieszaniną jej tonu i czegoś obcego.
Zosia zamarła. Czuła, jak coś przyciąga ją do zwierciadła, ale nie mogła odwrócić wzroku. W głowie kłębiły się pytania: Czy zwariowała? Co to za głos? O czym chce z nią rozmawiać lustro?
– Zosiu... naprawdę nie powinnaś była mnie budzić... – szepnęło ponownie, a dokoła zaczął gęstnieć mrok, jakby pokój kurczył się do wymiarów ramy lustra.
Tuż przed nią, w tafli, na krótki moment pojawiła się jeszcze jakaś postać – zamglona, nie do końca ludzka. Zosia poczuła, że lada chwila wydarzy się coś, czego zupełnie się nie spodziewała...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?