Latający Dywan w Pokoju Zosi
W pewne deszczowe popołudnie Zosia siedziała w swoim pokoju. Krople bębniły o szybę, a ona rozmyślała, czym by się dziś pobawić. W swoim pokoiku miała mnóstwo zabawek, książek i kredek, ale dziś coś podpowiadało jej, żeby zajrzeć pod łóżko.
Zosia uklękła na miękkim dywaniku i zerknęła pod łóżko. Ku swojemu zdziwieniu zobaczyła tam mały, kolorowy dywanik z frędzlami, którego wcześniej nigdy nie widziała. Dywanik był w paski: niebieskie, zielone, żółte i czerwone, jakby ktoś wyczarował go z tęczowych promyków.
Zosia wyciągnęła dywanik na środek pokoju. Gdy tylko na nim usiadła, poczuła, że coś się dzieje – dywanik zaczął delikatnie drgać i unosić się nad podłogą! Dziewczynka z szeroko otwartymi oczami złapała się za frędzle.
Nagle dywanik wyfrunął przez otwarte okno. Pędził wyżej i wyżej, aż Zosia zobaczyła cały ogród, dach swojego domu i ulice pełne kolorowych parasoli. Lecieli nad miastem, a potem nad łąkami, na których pasły się konie i krówki. Chmury wyglądały jak cukrowa wata, a za każdą z nich mogło coś się czaić – może uśmiechnięty smok, może gadający ptak, a może wielka czekoladowa góra!
W pewnym momencie dywanik zaczął skręcać w kierunku ogromnego, różowego zamku, który unosił się na chmurze. Przez okno zamku machał do niej ktoś w złotej koronie. Zosia ścisnęła mocniej frędzle i zastanawiała się, kto mieszka w takim zamku i co ją tam czeka...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?