Księżycowe Jezioro i Zimna Pani
Głęboko w borach, gdzie dęby szumią o sprawach dawnych, a paprocie miękko skrywają ślady przechadzających się duchów, leży Księżycowe Jezioro. Mieszkańcy pobliskiej wsi, Kamiennik, znali to miejsce od pokoleń, ale od lat nikt nie odważył się tam zapuszczać po zmierzchu. Mówiono, że jezioro uśmiecha się do tych, którzy nie potrafią zapomnieć o pragnieniach.
W piątkowy wieczór, gdy z nieba sączyła się mleczna mgła, troje dorosłych przyjaciół—Jakub, Marta i Szymon—zdecydowało się złamać to niepisane prawo. Każde z nich marzyło, by choć na chwilę zerwać zasłonę codzienności i poczuć, że życie wciąż niesie nutę niezwykłości. Wyposażeni w termos z gorącą kawą, lampiony i stary notatnik Jakuba, ruszyli ścieżką przez las, migoczącą w świetle księżyca jak strumień mleka.
Jakub, badacz dawnych legend, szeptał pod nosem fragmenty starosłowiańskich zaklęć, jakby chciał uspokoić śpiące w mroku moce. Marta, z zawodu psycholożka, próbowała rozgryźć, dlaczego w ludziach siedzi tyle lęków i tęsknot, które w nocy przybierają kształty bez twarzy. Szymon, nauczyciel geografii, z zapałem opowiadał o dziwnych właściwościach jeziora: że woda nigdy do końca nie zamarza zimą, a piasek na brzegu drży, gdy zawyje wiatr.
— To tutaj — powiedział Szymon, wskazując na szeroki kamień, w którego pęknięciu zawsze leżały białe pióra, choć nikt nigdy nie widział tu ptaka.
Gdy dotarli na brzeg jeziora, nagle mgła zgęstniała, a światło księżyca zadrżało. Marta podniosła głowę i zobaczyła, jak na środku ciemnego lustra wody unosi się kobieca postać. Jej włosy spływały srebrną kaskadą, a spojrzenie miało barwę lodu. Nikt nie odważył się krzyknąć. W ciszy rozległ się świst wiatru, i wszyscy troje poczuli, jakby ktoś ich obserwował zza firanki mgły.
Jakub, opierając się o kamień, zaczął czytać wers z notatnika: „Kto nad nocą wody łka, ten odnajdzie, lecz czy przetrwa?” Po jeziorze przebiegła lodowa fala, z trzaskiem rozbijając ciszę. Kobieta na jeziorze uniosła rękę, a z dna jeziora zaczęły się wydobywać świetliste sylwetki…
I wtedy wszystko wokół zamarło. Przyjaciele spojrzeli po sobie, nie wiedząc, czy zrobić krok naprzód, czy uciekać. A Księżycowe Jezioro czekało, gotowe ukazać coś, czego nikt z nich się nie spodziewał.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?