Krucha Granica
Lena zawsze miała dziwne wrażenie, że świat wokół niej jest tylko cienką warstwą, pod którą kryje się coś więcej. Te myśli nachodziły ją najczęściej o trzeciej nad ranem, gdy za oknem rozciągała się noc czarna jak atrament, a jej własny oddech wydawał się zbyt głośny.
Tego wieczoru wracała z długiego spotkania z przyjaciółmi na starym kampusie. Ulice były puste, latarnie przeciągały swoje bursztynowe światło po mokrym bruku. Lena szła powoli, zapatrzona w odbicia świateł w kałużach, kiedy nagle jeden z refleksów mignął jej przed oczami nienaturalnie jasno. Zatrzymała się, spojrzała uważniej. W lustrze kałuży, tuż przy jej stopie, zobaczyła coś niezwykłego – zamiast własnego odbicia widziała zupełnie inną ulicę, zalaną niebieskim światłem i pełną wysokich, srebrnych postaci.
Pochyliła się i dotknęła lustra wody. Jej palce przeszły przez powierzchnię, jakby była tylko cienką tkaniną. Sekundę później Lena poczuła, jak ziemia pod nią mięknie, a ona sama powoli opada w głąb. Miała wrażenie, że spada przez warstwy światła i cienia, słysząc wokół siebie szepty w nieznanych językach.
W końcu wylądowała ostrożnie na kamiennej uliczce. Rozejrzała się i zamarła z wrażenia. Była w środku Miasta Luster, miejsca, o którym czytała tylko w najbardziej zwariowanych powieściach. Wysokie wieże o ścianach z polerowanego metalu odbijały jej własny obraz w nieskończoność. Cienie przemykały między budynkami – jedne znajome, inne zupełnie obce.
Nagle tuż obok niej, z mroku, wyłonił się wysoki mężczyzna w długim płaszczu, którego twarz była zaledwie odbiciem świateł miasta. Spojrzał na Lenę przenikliwie i powiedział: "Wiedziałem, że kiedyś przyjdziesz. Teraz wszystko zależy od ciebie."
W tej samej chwili w oddali rozległ się dźwięk rozbijanego szkła, a miasto wokół nich zaczęło się zmieniać. Lena poczuła, że każdy jej kolejny krok może na zawsze zmienić nie tylko ten świat, ale i jej własny...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?