Koperta dla Pomocnika Świąt
W wigilijny wieczór śnieg padał cicho na dach. W domu Zosi świeciła choinka i pachniały pierniki. Pikuś, mały pies, kręcił się przy fotelu. Dziadek nucił kolędę, a zegar tykał spokojnie. W salonie leżały paczki z czerwonymi kokardami.
Nagle Zosia zobaczyła coś na parapecie okna. Leżała biała koperta z narysowaną gwiazdką. Na kopercie było napisane: Dla Pomocnika Świąt. Zosia spojrzała na dziadka, on tylko mrugnął. — To chyba dla ciebie — szepnął wesoło.
Zosia uchyliła okno, wpadło zimne powietrze. Z daleka zadzwonił mały dzwonek, jak z sanek. W kopercie była mapa i mały dzwoneczek. Na mapie narysowano ślad do starego świerka. — Idziemy, Pikuś? — Zosia założyła ciepły szalik. Nagle światła choinki mignęły trzy razy i zgasły. Ktoś zastukał do drzwi, a klamka się poruszyła. Zza drzwi dobiegł szept, jakby ktoś wołał Zosię.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?