Kłopotliwa Kapelusznika Kacpra Kupała Kupała
W samym sercu kolorowego miasteczka Czerwonego Guzika stał sklep z kapeluszami. Prowadził go znany wszystkim Kapelusznik Kacper. Miał rude wąsy, zielony fartuch i zawsze śmiałe pomysły na oryginalne nakrycia głowy. Kapelusze Kacpra były ogromne, malutkie, śmiesznie powyginane albo błyszczące jak śliwka w słoiku. Wiedział dokładnie, jak zrobić kapelusz z dzwonkiem, a nawet taki, który śpiewał piosenki o pogodzie!
Pewnego ranka Kacper obudził się wyjątkowo wcześnie. To nie był zwykły dzień! Dziś miał się odbyć wielki pokaz kapeluszy, na który zaproszeni byli wszyscy mieszkańcy miasteczka, a nawet sam burmistrz Bladzioch. Kacper zawołał swoją przyjaciółkę, srokę Sabinkę, żeby pomogła mu przygotować stoisko. Sabinka uwielbiała błyskotki, więc co chwila próbowała wykradać z kapeluszy cekiny i guziki, co bardzo rozśmieszało Kacpra.
Gdy wszystko było już prawie gotowe, do sklepu wpadł zadyszany Zdzisio Żuk, który na głowie miał... garnek! – Kacprze, ratuj! – zawołał. – Próbowałem zrobić sobie nowy kapelusz na pokaz, ale garnek ugrzązł na dobre! – Zdzisio wyglądał tak komicznie, że Sabinka aż zapiszczała ze śmiechu i zrzuciła wszystkie kolorowe piórka z lady.
Kacper zabrał się więc za ratowanie Zdzisia. W tym czasie Sabinka zauważyła, że jeden z kapeluszy, ten ogromny z uszami króliczymi, zaczął się ruszać sam z siebie! Najpierw lekko się zatrząsł, potem przesunął o centymetr i nagle… usłyszała cichutkie chichotanie dochodzące z wnętrza kapelusza.
Sabinka przybliżyła się ostrożnie, Kacper także na chwilę przestał pomagać Zdzisiowi i spojrzał zaskoczony w stronę kapelusza. Co lub kto ukrył się w środku? Czy kapelusz naprawdę żyje?
W sklepie zapadła cisza, a wszyscy spoglądali na wielki kapelusz, który właśnie zaczął… podskakiwać.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?