Did You Know?

Kawiarnia na Równoległej Ulicy


Kawiarnia na Równoległej Ulicy
Wieczór był ciepły, ale na ulicy Równoległej powietrze pachniało już pierwszymi liśćmi. Maks szedł nieco szybciej niż zwykle – myśli miał rozbiegane, dzień męczący, a w głowie tylko jedno pragnienie: mocna kawa. Wśród zamkniętych sklepów rozświetlała się jedna witryna: tabliczka głosiła „Kawiarnia Przystań – otwarte zawsze, kiedy potrzebujesz”. Nie pamiętał, żeby wcześniej widział to miejsce. Ale drzwi uchyliły się z charakterystycznym dźwiękiem dzwonka i wciągnęły go do środka. Wnętrze pachniało kawą, czekoladą, a na ścianach wisiały nieoczywiste obrazy: jedna rama mieściła wirującą spiralę, inna – coś, co przypominało mapę gwiazd. Przy ladzie stała Oksana. Miała włosy w kolorze nocy i uśmiech, który można było uznać za zbyt pewny siebie. W rękach obracała porcelanową filiżankę. – Zwykła czarna czy coś specjalnego? – zapytała, patrząc Maksowi prosto w oczy. – Bo tutaj kawa czasem potrafi zmienić dzień. Zamówił cappuccino, trochę speszony tą uwagą. Zajął miejsce pod oknem i zorientował się, że na każdym stoliku leży drobny przedmiot – zegarek, kompas, małe pudełko z jasnego drewna. Przy jego stoliku leżał klucz. Patrzył na klucz, potem na kawę, która pojawiła się przed nim, parująca i pięknie pachnąca. Oksana usiadła naprzeciwko, zupełnie jakby nie była już baristką, tylko kimś całkiem innym. – Wiesz, że to miejsce ma własne zasady? – zaczęła, stukając paznokciem w blat. – Każdy, kto siada przy moich stolikach, prędzej czy później odkrywa, że codzienność tutaj bywa… zaskakująca. Za oknem świat powoli niknął w szarościach wieczoru. W kawiarni cicho grała muzyka, a klucz na stoliku Maxa wydawał się drżeć, jakby czekał na jego decyzję. W głębi sali otworzyły się drzwi prowadzące do pomieszczenia, o którego istnieniu nikt wcześniej nie wspominał. Nikt inny nie zwrócił na to uwagi – poza Oksaną, która nagle zamilkła i dała mu znak, żeby się nie ruszał. Z ciemnego przejścia płynęło światło, jakby za oszklonymi drzwiami kryła się inna rzeczywistość. Klucz poruszył się jeszcze raz, tym razem wyraźnie przesuwając się w stronę Maxa. Chłopak poczuł przebiegający po karku dreszcz. Oksana ściszonym głosem powiedziała: – Jeśli chcesz wiedzieć, do czego ten klucz pasuje, musisz się spieszyć. Ale nie każdy jest gotowy zobaczyć, jak bardzo niezwykły może być zwykły dzień… Maks spojrzał na klucz, potem na wciąż uchylone drzwi i poczuł, jak rytm jego serca przyspiesza. Przed nim rozpościerał się świat, o jakim nawet nie śnił…


Author of this ending:

Age category: 18+ years
Publication date:
Times read: 24
Endings: 2
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Curious What Happens Next? Here's What Others Wrote!