Jagna i tajemnica Leszego
Jagna mieszkała przy lesie i rzece.
Tego wieczoru płonęło ognisko na łące.
Dzieci śpiewały i rzucały wianki na wodę.
Mama wiązała zioła i śmiała się cicho.
Babcia szepnęła o Nocy Kupały i Leszym.
Babcia rzekła, żeby nie iść sama do boru.
Jagna zobaczyła wianek, który nie płynął dalej.
Stał jak zaczarowany, tuż obok trzcin.
Z trzcin dobiegł cichy szept: Jagna, chodź.
Jagna rozejrzała się, lecz nikt nie stał blisko.
Na piasku leżał patyk z wyrytym listkiem.
Takie znaki robi podobno sam Leszy.
Na łodydze błyszczało maleńkie, srebrne piórko.
Jagna chwyciła patyk i podeszła do trzcin.
Świetliki zapaliły się i ułożyły ścieżkę.
Gałązka jak ręka wskazała drogę do boru.
Gdzieś cmoknęła żaba, a liście zaszeleściły.
Tuż wtedy z głębi zabrzmiał niski bęben.
Ścieżka ruszyła w mroku, a Jagna zrobiła krok.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?