Hela i tajemnicze jajko
Na skraju parku mieszkała jeż Hela. Miała mały plecak, żołędzie i lupę. Lubiła poznawać ścieżki, krzaki i stary staw. Codziennie witała kaczki i wesołe żaby. Pies Borys pilnował bramy z panem Leonem. Hela zbierała skarby do małej, żółtej kieszeni.
Pewnego ranka coś błysnęło pod wierzbą. Hela podeszła powoli i wstrzymała oddech. Leżało tam niebieskie, w cętki jajko. Było ciepłe jak kubek zimowego kakao. Obok widniały małe, mokre ślady na piasku. Chyba się zgubiło, szepnęła Hela cicho. Borys machnął ogonem i zaszczekał raźnie. Pan Leon spojrzał na jajko i zamyślił się. Pan Leon powiedział: "Gniazdo może być nad wodą." "Albo w trzcinach, jeśli wiatr je porusza."
Hela ułożyła jajko w miękkiej czapce. Ruszyli ścieżką ze śladami ku stawowi. Trzciny szeleściły jak papier, a woda pluskała. Nagle jajko drgnęło i lekko pękło. Z pęknięcia wysunął się maleńki, srebrny pazurek. Słyszysz, Borys, jak ono teraz pika? Borys stanął jak posąg i nasłuchiwał. Cień wielkiego skrzydła zakrył wodę i trawę. Co właśnie nad nimi krążyło tam wysoko?
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?